„16 terabajtów” i plaga fałszywych dysków SSD
Fałszywe dyski SSD

Sprzedaż fałszywych produktów w sieci wymknęła się spod kontroli, a informatyka nie jest na nią odporna. Od kart graficznych z przerobionym BIOS-em po pendrive’y obiecujące całe terabajty – zawsze znajdzie się ktoś, kto próbuje wcisnąć czystą elektroniczną tandetę i uciec z pieniędzmi przy pierwszych reklamacjach. Najnowsza nowość dociera za pośrednictwem Review Geek, które wykryło kilka dysków SSD o „16 terabajtach” za mniej niż 100 dolarów…

Fałszowanie podzespołów komputerowych to praktyka znacznie starsza, niż nam się wydaje. Wciąż dobrze pamiętam procesory „Pentium” z przeszlifowaną powierzchnią i nową farbą, które miały zmienić specyfikację, ale współczesnych przykładów nie brakuje. Podczas ostatniego „Wielkiej Apokalipsy GPU” oferty fałszywych kart ze zmodyfikowanym BIOS-em mnożyły się w sieci. A w tym całym chaosie zawsze znajdzie się ktoś oferujący pendrive’y i dyski zewnętrzne o całkowicie fałszywych pojemnościach.

Jednym z najnowszych przypadków są dyski półprzewodnikowe o „16 TB” pojemności. Każdy chce więcej miejsca w dobrej cenie, ale przy cenie poniżej 100 dolarów podejrzenia są nieuniknione: skoro standardowy dysk twardy o pojemności 16 terabajtów kosztuje średnio 300 euro, nie ma wątpliwości, że coś śmierdzi. Ludzie z Review Geek postanowili kupić jednego z tych potworów i zajrzeć do jego wnętrza.

Wnętrzności dysku SSD o pojemności „16 terabajtów”

„16 terabajtów” i plaga fałszywych dysków SSD

Josh Hendrickson z Review Geek kupił jeden. W zestawie kabel gratis! (?)

Dzięki przygodzie Josha Hendricksona z Review Geek można potwierdzić, że wielka „okazja” oferująca 16 terabajtów, która zalewa Amazon i inne sklepy e-commerce, to nic innego jak czytnik kart microSD z portem USB-C i wbudowaną kartą o pojemności 64 gigabajtów. Aplikacja ChipGenius nie zdołała wykryć modelu kontrolera, ale ujawniła użycie protokołu USB 2.0, co nie ma żadnego sensu w tym momencie.

„16 terabajtów” i plaga fałszywych dysków SSD
Po otwarciu… (Josh Hendrickson, Review Geek)
„16 terabajtów” i plaga fałszywych dysków SSD
… „16 terabajtów”! (Josh Hendrickson, Review Geek)

Prawdziwy problem polega na tym, że te „SSD” nadal pojawiają się na ważnych platformach, i to z cudownymi recenzjami… wszystkie fałszywe lub należące do innych produktów. Proces ten znany jest jako „review merging”: oszuści aktualizują swoje aukcje, powoli przechodząc z jednego produktu na inny, ale pozytywne recenzje i oryginalne gwiazdki nigdzie nie znikają. Zakłada się, że Amazon zakazuje „review merging” i zawiesza wszystkie zaangażowane konta, a także usuwa produkty… ale nietrudno znaleźć podobne oferty.

„16 terabajtów” i plaga fałszywych dysków SSD
Także na Amazon Hiszpania: inna marka, inne logo, ten sam problem
„16 terabajtów” i plaga fałszywych dysków SSD
A tutaj zmieniają się marka, kolor i cena

Podsumowując: nie kupuj tego. A jeśli któryś z przyjaciół lub rodziny planuje to zrobić, wyjaśnij mu sytuację. Producenci prawdopodobnie kiedyś zaoferują tę pojemność w rozsądnych cenach, ale wciąż jesteśmy bardzo daleko.

Źródło: Review Geek