Reinstalacja systemu Windows i pakietu Office to jedna z najczęstszych czynności, jakie każdy użytkownik musi wykonać. Niestety dostęp do fizycznych kopii jest coraz bardziej ograniczony, szczególnie w przypadku licencji OEM. Firma Microsoft oferuje kilka sposobów uzyskania obrazu ISO wybranego produktu, ale proces jest niewygodny i nie zawsze działa. Portal Adguard ogranicza pobieranie obrazów do kilku kliknięć, wprost z oficjalnych serwerów.
W zeszłym tygodniu trafił do mnie komputer Dell z oryginalną licencją Windows 7 Home Premium. Próbowałem pobrać obraz ISO z oficjalnego portalu Microsoft, ale po wprowadzeniu klucza produktu po prostu kazał mi udać się na stronę producenta i tam pobrać dyski odzyskiwania. Nie trzeba dodawać, że postawa Microsoftu jest żałosna.
Ostatecznie to sieć i inni użytkownicy w podobnej sytuacji doprowadzili mnie do kompatybilnego obrazu ISO, a komputer wrócił do właściciela bez problemów. Redmond twierdzi, że ze względu na sterowniki i inne specjalne funkcje nie może udostępnić systemu Windows dla tych komputerów, ale czasami po prostu chcemy czysty obraz ISO i pracować na jego podstawie.
Pobieranie obrazów Windows
Portal Adguard eliminuje te przeszkody i oferuje prosty interfejs z linkami do pobrania dla wszystkich głównych wersji Windows zarówno finalnych, jak i wersji zapoznawczych z programu Insider oraz Microsoft Office. Adguard pozwala wybrać dokładną wersję Windows, edycję zgodną z naszą licencją, język oraz architekturę 32 lub 64 bity. Po stronie Office znajdziemy Office 2007 którego rozszerzone wsparcie kończy się w październiku, Office 2010, Office 2011 dla Mac, Office 2013 i Office 2016. Jak można się spodziewać, Adguard nie posiada obrazów Enterprise ani LTSB.
Najlepsze w Adguard jest to, że nie jest to piractwo. Bez odpowiedniej licencji obrazy ISO to tylko wersje próbne. Microsoft powinien jeszcze bardziej uprościć dostęp do tych treści, zwłaszcza w przypadku mało znanych edycji, takich jak Windows 7 Starter. Fakt, że Adguard działa w przeglądarce, eliminuje wszelkie zależności, a reszta to zapisanie obrazu ISO na pendrive z wystarczającą ilością miejsca.