Pierwsza wersja systemu Windows została wydana na rynek w listopadzie 1985 roku. Przypuszczam, że wielu naszych czytelników wtedy nawet się nie urodziło, ale to były czasy, kiedy Windows ledwo działał jako środowisko graficzne rozprowadzane na MS-DOS. Mając ponad trzy dekady na karku, Windows ewoluował w kompletny system operacyjny sam z siebie i nigdy nie stracił zdolności do aktualizacji, wykrywając elementy poprzedniej wersji, aby włączyć je do następnej. Skoro o tym mowa, jak brzmi wideo pokazujące pełną ścieżkę aktualizacji w Windows, od wersji 1 do 10?
Mój główny komputer ma do zrobienia pełną reinstalację systemu Windows, a ja właściwie czekam, aż Microsoft wyda Creators Update dla Windows 10, aby wszystkie poprawki zostały zintegrowane w jeden oficjalny obraz ISO. Jeśli końcowy wynik mi się nie spodoba, to myślę, że nie będę miał problemu z powrotem do Windows 7, poza sesjami Windows Update, które zajmują trzy lub cztery godziny (w dobry dzień). Jednak to, co nas tu dzisiaj sprowadza, to nie downgrade, a upgrade. Dokładniej, to pradziadek wszystkich aktualizacji. W marcu 2011 roku kanał TheRasteri na YouTube opublikował wideo zatytułowane „Chain of Fools”, w którym pokazuje cały proces aktualizacji od Windows 1.0 do najnowszej dostępnej wersji. Sześć lat później mamy trzy nowe wersje Windows, a decyzja była taka, aby zaktualizować treść.
Aktualizacja od Windows 1.0 do Windows 10
(Przyp. red.: Muszę ostrzec, że jest trochę treści NSFW. Narrator lubi rysować pewne rzeczy w Paint…)
Wideo zaczyna się od instalacji IBM PC DOS 3.10, która była jedną z najczęstszych wersji, gdy Windows 1.0 trafił na rynek. Podkreśla również dostępność niektórych funkcji Windows 1.0 w niezależnych narzędziach, takich jak Aldus PageMaker. Windows 2.0 zdołał zachować konfigurację interfejsu dzięki kilku ręcznym ustawieniom, podczas gdy Windows 3.0 zaimportował wszystko automatycznie, a także wykrył wcześniejsze aplikacje.
Instalacja Windows 3.1 wymagała aktualizacji do MS-DOS 5.0, a dla odniesienia zainstalowano starą grę Monty Pythona. Windows 95 zachował schemat kolorów, a Windows 98 popełnił kilka błędów (dwie wersje Internet Explorera, 4.0 dla W98 i 5.0 dla 3.1). W przeciwieństwie do oryginalnego wideo, tym razem zdecydował się zaktualizować Windows 98 do Windows ME, bez większych zakłóceń.
Windows XP wymagał konwersji partycji na FAT32 i jako pierwszy odrzucił konfigurację kolorów ze względu na fabryczny motyw, ale wszystkie programy zainstalowane od Windows 3.0 działały nadal, nawet te, które nie działały w Windows 9x. Aktualizacje do Windows Vista (z konwersją na NTFS po drodze) i Windows 7 zachowały podobną kompatybilność wsteczną. Jak można było się spodziewać, Windows 8 postawił interfejs na głowie, choć stare programy nadal tam były i większość działała dobrze.
Po przejściu przez Windows 8.1, wideo kończy się na Windows 10, który ponownie zignorował jakąkolwiek personalizację interfejsu. Jednak podczas śledzenia starych programów Windows 2.0 na dysku twardym TheRasteri sprawdził, że nadal działają bez problemów, podobnie jak gra Monty Pythona. Krótko mówiąc: to koszmar jakich mało, ale jednocześnie potwierdza, że kompatybilność wsteczna Windows wytrzymuje prawie wszystko.