To, co najbardziej lubię w tych Animowanych Wysypiskach, które publikuję już od 92 tygodni, to brak kontekstu wielu z tych pętli, które je tworzą. To właśnie ta dekontekstualizacja pozwala nam fantazjować o okolicznościach, które doprowadziły do powstania danego GIF-a. Powiedzmy, przed i po. Często bardziej bawią mnie spekulacje, jak do tego doszło, niż samo to zdarzenie. Układanie puzzli w głowie, całkowicie wolne od ograniczeń, jakie narzuciłaby pełna znajomość faktu. Nic, to wszystko. Muszę coś napisać i to właśnie mi przyszło do głowy. A skoro już fantazjujemy, przejdźmy do odpowiedniego tematu...
„Never Ending Story” Limahla w wykonaniu na żywo. Miłego oglądania!