Więc w końcu użyłem chemikaliu, żeby zabić mączliki. Żaden z tych „naturalnych środków” z internetu nie mi pomógł. Ani mydło potasowe, ani kolorowe pułapki, ani czosnek z sfermentowanymi papierosami – nic, nic, nic. Czy nikt nie sprawdza tych trików, czy tylko robią to dla kliknięć? Myślę, że jedno i drugie. Teraz moje drzewko cytrynowe jest wolne od muszek, i to wszystko dzięki nauce. Powiedz nie ogrodowej homeopatii. Niech żyje dimetoat! A teraz zostawiam cię z galerią pętli tygodnia i starym kawałkiem.
„War Pigs” zespołu Black Sabbath, prawdziwy cud. Miłego słuchania!