Podobnie jak inne podobne projekty, Arduboy szukał finansowego wsparcia przez crowdfunding, aby opracować konsolę przenośną zdolną odtworzyć tę samą esencję dawnych konsol, z zaletą otwartego sprzętu (open source) stosunkowo prostego w programowaniu. Po kilku opóźnieniach Arduboy zaczął wysyłać pierwsze egzemplarze, a jeśli chcesz go mieć, możesz wejść w przedsprzedaż za jedyne 39 dolarów.
Po tym, co niektórzy ludzie proszą na niektórych portalach sprzedażowych za oryginalne klasyczne konsole, każdy, kto chce zdobyć „tę szczyptę nostalgii”, powinien rozważyć skróty, takie jak emulatory i alternatywny sprzęt. Dlatego tak uparcie polecam projekty podobne do klonów automatów opartych na Raspberry Pi. Inwestycja jest mniejsza, możliwość emulowania wielu konsol jest bardzo atrakcyjna, a duma z zbudowania czegoś takiego własnymi rękami po prostu nie do kupienia. Teraz ci, którzy chcą zaoszczędzić czas, znajdą w Internecie wiele inicjatyw, które nie tylko przywołują ducha starych 8-bitowych konsol przenośnych, ale także stanowią doskonałe środowisko do nauki programowania. To magiczna hybryda konsoli i platformy deweloperskiej, z mnóstwem darmowej dokumentacji i ogromnym potencjałem. Mając to na uwadze, przedstawiamy Arduboya.
Ten mały diabeł oparty jest na sprzęcie Arduino, ma sześć dedykowanych przycisków, czarno-biały ekran OLED o przekątnej 1,3 cala, obudowę łączącą poliwęglan i aluminium, ultracienki akumulator LiPo (dokładnie 180 mAh) i, jakby tego było mało, dźwięk stereo. W sumie Arduboy ma 32 kilobajty pamięci i 2,5 kilobajta RAM, więc deweloperzy będą musieli być dość wydajni, ale jeśli przypomnimy sobie specyfikacje systemów takich jak Atari 2600 (128 bajtów RAM i 4K na każdą ROM), to jest sporo miejsca do pracy. Innymi słowy, mamy do czynienia z konsolą wielkości karty kredytowej, z ośmiogodzinną baterią i możliwością przyjęcia dodatkowych ról, w tym syntezatora 8-bitowego i sterownika dronów.
Użytkownicy, którzy uczestniczyli w oryginalnej kampanii na Kickstarterze, zdołali kupić Arduboya za 29 dolarów, chociaż termin dostawy przesunął się o ponad siedem miesięcy. Pierwsze egzemplarze zaczęły być wysyłane w ostatnich dniach, a po zrealizowaniu tych początkowych zamówień zainteresowani będą mogli zdobyć własnego Arduboya za 39 dolarów.