Od najciemniejszych przykładów steampunku i dieselpunku po gry takie jak Red Alert, pomysł przekształcenia dzieła Nikoli Tesli w broń nie jest nowy. Ci, którzy rozumieją działanie cewki Tesli, doskonale wiedzą, jakie są główne czynniki ryzyka podczas jej użytkowania, więc można przypuszczać, że to przenośne działo promieniowe nie powinno nikogo zabić… ale i tak wygląda świetnie.

Broń promieniowa z cewką Tesli
Broń Tesli

Cewka Tesli to jeden z najciekawszych projektów, jakie może zrealizować każdy entuzjasta DIY. Rynek oferuje już nawet zestawy takie jak oneTesla i tinyTesla które zawierają wszystkie potrzebne części. Nie trzeba dodawać, że zabawa z wysokim napięciem wymaga odrobiny ostrożności, a jeśli boisz się elektryczności, cewka Tesli nie jest zalecana. Oczywiście nie przeszkadza to podziwiać takie urządzenie i to, co niektórzy z nim robią. Ostatnim przykładem jest kanał Smarter Every Day, na którym Destin zaczyna swój film od zniszczenia oneTesli (tak, mają swoje granice), a następnie odwiedza Camerona Prince'a, administratora portalu Tesla Universe. (Przyp. red.: Ostrzeżenie dla użytkowników słuchawek. Ściszcie dźwięk.)

Prince ma dwie bardzo specjalne cewki Tesli. Pierwsza z nich jest ogromna – ma dokładnie 2,75 metra wysokości – i wykorzystuje kondensatory wyciągnięte z rezonansu magnetycznego, co daje nam solidne pojęcie o jej mocy. Ta cewka jest już imponująca sama w sobie, ale towarzyszy jej coś, co dosłownie jest bronią promieniową. Z technicznego punktu widzenia jest przenośną cewką Tesli, ale znacznie łatwiej to powiedzieć, niż zrobić. Prince przystosował pakiet baterii litowych jako bank energii, a krytyczne komponenty wykorzystują chłodzenie cieczą.

Dowód na to, że broń Tesli jest (w pewnym sensie) bezpieczna, pojawił się za sprawą Prince'a i Destina. Zasadniczo umieścili swoje dłonie przed lufą, a promienie uderzyły w obu bez problemu. Pomimo wysokiego napięcia natężenie prądu jest bardzo niskie. Przekonany, by zbudować coś takiego? Podziel się swoimi wynikami, jeśli to zrobisz.

Źródło: