Łatwiej jest umieścić satelitę na orbicie niż zbudować głośniki… a przynajmniej tak sugerują dostępne dane. Ogromna liczba sprzeczności i dyskusji (nie mówiąc już o „flame wars”) jest przytłaczająca, ale zawsze powinniśmy być gotowi do eksperymentowania. Tak trafiliśmy na profil „Piffpaffpoltrie” na Instructables, który niedawno opublikował swoją przygodę z budową „głośników sferycznych”, używając jako punktu wyjścia czterech misek IKEA i dwóch wooferów Philips, które zbierały kurz…
Sam fakt używania słuchawek Bluetooth potwierdza, że nie jestem szczególnie przywiązany do jakości dźwięku. Jedyne głośniki dostępne w mojej konfiguracji to te wbudowane w telewizor LED, który służy jako drugi monitor, a wszyscy wiemy, że taka klasa głośników zwykle jest okropna. Ostatnio myślałem o poszukaniu poważniejszego rozwiązania audio i, jak można było się spodziewać, Internet zbombardował mnie głośnikami DIY.
Teraz rynek jest pełen gotowych zestawów do złożenia, które pozwalają uniknąć (w dużej mierze) burzy cięć i pomiarów. Jednak użytkownik „Piffpaffpoltrie” na Instructables postanowił pójść inną drogą: zaprojektować swój zestaw z dwóch wooferów Philips… i czterech misek IKEA:
Głośniki „sferyczne” z misek IKEA
Żeby być precyzyjnym: miski należą do serii bambusowej „Blanda Matt”, o średnicy 28 centymetrów (istnieją też wersje 12 i 20 cm). Oficjalna strona podaje, że są dostępne za 13 euro i najwyraźniej cieszą się dużą popularnością. Głośniki to Philips AD7066/W4 (model wycofany z produkcji w latach 70.), które „Piffpaffpoltrie” przechowywał od dawna w stanie NOS (New-Old-Stock). Oczywiście nie trzeba szukać akurat zabytkowych głośników: na rynku jest wiele odpowiedników dla „pudeł” o pojemności 8/9 litrów (pojemność każdej miski to 4,5 l). Tweeterami są natomiast Visaton CP13, bliższe nam w czasie.
Obie połówki każdego głośnika są połączone ośmioma prętami gwintowanymi (które również trzymają woofer) i solidną dawką kleju, ale najtrudniejszą częścią jest przecięcie podstawy miski w celu zamontowania głośnika. „Piffpaffpoltrie” poprosił o pomoc przyjaciela i nawet przy odpowiednich narzędziach jedna z misek straciła kawałek drewna. Podstawy dla głośników to deski do krojenia o długości 25 centymetrów, z trzema gumowymi nóżkami, aby kule „spoczywały” na nich. Terminale są zamontowane z tyłu drugiej połówki, a crossover jest bardzo prosty: dwa kondensatory 2,2 uF połączone równolegle, łączące dodatnie bieguny woofera i tweetera.
Porządna dawka wypełnienia, dysk z pianki gumowej zapobiegający rezonansowi prętów i to tyle. Nie ma tu zaawansowanej elektroniki ani Bluetootha. Głośniki podłączane są bezpośrednio do wzmacniacza (impedancja każdego wynosi 4,5 oma), a reszta to kwestia znalezienia dobrej pozycji.
Dostęp do poradnika: Kliknij tutaj