Podążając za trendem dystrybucji Linuksa, które starają się naśladować wygląd Windowsa, aby ułatwić przejście nowym użytkownikom, w końcu trafiamy na projekty dość zaawansowane. Jednym z nich jest ChaletOS, który dzięki nowej bazie LTS Ubuntu otrzymał właśnie nową wersję. Jego twórca, Dejan Petrovic, opublikował krótki poradnik, w którym pokazuje, jak zmodyfikować wygląd ChaletOS 16.04, aby bardziej przypominał to, co oferuje obecnie Windows 10.

ChaletOS: Dystrybucja Linuksa wyglądająca jak Windows 10
ChaletOS

Z nową edycją LTS Ubuntu wypuszczoną w świat, wiele dystrybucji opartych na systemie operacyjnym Canonical opublikowało zaktualizowane wersje, które zawierają ich główne ulepszenia. Niektóre zmiany były niewielkie, inne miały znacznie większy wpływ (na przykład nowe jądro, systemd, wycofanie Ubuntu Software Center), ale ostatecznie to każdy projekt decyduje, co chce zawrzeć i jaką przyjąć aparycję. A mówiąc o wyglądzie, odwołanie się do znajomości Windowsa zawsze było dobrym sposobem na przyciągnięcie większej liczby użytkowników do świata Linuksa. Choć pingwin bywa czasem kapryśny, nic nie tracimy na próbie, zwłaszcza dzięki takim narzędziom jak klasyczne Live USB. Skoro tak, to dlaczego nie przyjrzeć się nowej kompilacji ChaletOS?

ChaletOS: Dystrybucja Linuksa wyglądająca jak Windows 10
Tak wygląda nowa kompilacja ChaletOS z zestawem ikon dla Windows 10

Jak sprawić, by ChaletOS wyglądał jak Windows 10?

Oczywiście ChaletOS jest znacznie bardziej „zainspirowany” dystrybucją Xubuntu LTS (opartą na środowisku XFCE) niż tradycyjnym Ubuntu z Unity, ale to nie to jest dziś naszym tematem. Przy minimalnych zmianach i dodatkowym pobraniu bardzo łatwo sprawić, aby ChaletOS 16.04 przypominał Windows 10. Według Dejana Petrovicia wystarczy pobrać „Windows 10 Icons Pack”, rozpakować jego zawartość do podfolderu w naszym folderze domowym (czyli Home) i zmienić nazwę tego podfolderu na „.icons”. Kropka przed „icons” sprawi, że folder zostanie automatycznie ukryty, a restart powinien wystarczyć, aby zastosować zmianę.

Poza estetyką można powiedzieć, że ogólne doświadczenie z ChaletOS nie odbiega zbytnio od Xubuntu, choć osobiście wciąż skłaniam się ku „nietkniętemu” Xubuntu (mam je na swoim netbooku, a wkrótce pojawią się bardziej szczegółowe testy systemu). Oczywiście ten związek oznacza, że ChaletOS dziedziczy wiele słabości Ubuntu, a dla przykładu myślę, że użytkownicy kart AMD nie mają najlepiej z ostatnim LTS. ChaletOS dostępny jest w wersjach 32- i 64-bitowych, a jego pobranie to około 1,3 gigabajta.

Oficjalna strona i pobieranie: