Coraz więcej banków i emitentów kart oferuje swoim klientom plastiki zgodne z RFID. Zakłada się, że te karty „bezstykowe” powinny zapewniać większą szybkość i bezpieczeństwo transakcji, ale urządzenie Contactless Infusion X5 pokazuje coś dokładnie przeciwnego. Według jego twórców, Infusion X5 potrafi odczytać i skopiować dowolną kartę debetową lub kredytową RFID z maksymalnej odległości 8 centymetrów.
Cenzura w programie Pogromcy mitów
Jednym z najbardziej znanych przypadków „cenzury” w programie „Pogromcy mitów” było, gdy Adam i Jamie planowali odcinek poświęcony RFID. Odpowiedź, według samego Adama, była horda prawników reprezentujących główne firmy wydające karty, wśród których wymieniano Visa, American Express i Discover. Adam później próbował „dostosować” swoje wypowiedzi, mówiąc, że decyzja o anulowaniu należała do producenta, a nie do kanału Discovery czy jego działu sprzedaży... ale coś nam mówi, że Adam był wtedy pod presją prawną, jak klauzula poufności czy coś podobnego. Od lat mamy wrażenie, że RFID to prawdziwy cyrk w kwestii bezpieczeństwa... a teraz przez Dark Web pojawia się Contactless Infusion X5, urządzenie zdolne do odczytu i klonowania kart debetowych/kredytowych RFID z odległości ośmiu centymetrów.
Jak działa i ile kosztuje?
W tym miejscu należy zrobić małą przerwę. Czytniki RFID istnieją na rynku od dawna i możesz kupić jeden na eBayu już dziś za pięć–sześć dolarów. Jeśli chodzi o zapisanie danych na „pustej” karcie, koszt jest wyższy, ale nie powinien przekroczyć 100 dolarów. Grupa CC Buddies, odpowiedzialna za Contactless Infusion X5, prosi o 1,2 Bitcoina, czyli około 820 dolarów według obecnego kursu. Najwyraźniej Infusion X5 pobiera dane RFID z kompatybilnej karty i szyfruje je, a następnie odczytuje je program współpracujący z systemem Windows i zapisuje na innych plastikach. W pełnym zestawie znajduje się czytnik, kable, bateria (do dziesięciu godzin pracy) oraz dwadzieścia kart gotowych do nagrania.
Bezpieczeństwo i wątpliwości
Według specyfikacji urządzenie może odczytywać karty zgodne z pasmem 13,56 MHz, którego implementacja rozciąga się również na takie przykłady jak paszporty biometryczne czy nowe niemieckie dowody tożsamości. Ta „pierwsza generacja” wydaje się skupiać tylko na kartach wydawanych przez banki (kredytowych, debetowych), ale twórcy pracują nad rozszerzeniem kompatybilności na inne typy kart. Duże pytanie dotyczy realnej przydatności Contactless Infusion X5. Informacje na karcie zależą od emitenta, nie możemy jednak zaprzeczyć, że ryzyko istnieje. Kto będzie na tyle szalony, by zapłacić ponad 800 dolarów w bitcoinach za urządzenie, które samo w sobie może być oszustwem...?