CoronaCoin: Kryptowaluta oparta na koronawirusie
CoronaCoin

85 000 zarażonych. Ponad 2 900 zgonów. Niestabilność gospodarcza. Środki nadzwyczajne i procesy kwarantanny mnożą się. W ciągu nieco ponad dwóch miesięcy koronawirus COVID-19 wywrócił świat do góry nogami. Powstrzymanie rozprzestrzeniania się choroby i opracowanie szczepionki tak szybko, jak to możliwe to priorytety ekspertów, ale opinia publiczna ma inne pomysły… które czasem uznaje się za niesmaczne. Jednym z nich jest CoronaCoin, nowa kryptowaluta, która przyjmuje liczbę zarażonych i zmarłych jako parametry ustalania swojej wartości.

Kryptowaluty dały początek najróżniejszym inicjatywom. Nie odchodząc daleko, nawet mem znalazł sposób, by zaistnieć na tym szczególnym rynku, choć monety „liderujące” wciąż pozostają te same od zawsze. W ostatnich godzinach wszystkie notują tendencję spadkową, a nowym winowajcą tego „flight-to-quality” (co miało miejsce również na konwencjonalnym rynku giełdowym) jest COVID-19. Jednak choroba nie zawitała do świata kryptowalut tylko po to, by wlać niepokój, ale aby stać się jedną z nich. Panie i panowie… CoronaCoin.

CoronaCoin: Kryptowaluta oparta na koronawirusie
Spalanie tokenów co 48 godzin odpowiada sumie zarażonych i zmarłych z powodu wirusa

Oficjalne ogłoszenie pojawiło się na subreddicie EthTrader kilka tygodni temu, ale media zaczęły mówić o monecie w ostatnich godzinach. Z danych technicznych wynika, że dostępność CoronaCoinów jest identyczna z populacją ludzką (7 604 953 650 NCOV). Co 48 godzin tokeny będą „spalane” w zależności od liczby zarażonych i zmarłych, więc CoronaCoin ma profil deflacyjny i w przyszłości nie będzie nowych monet.

https://old.neoteo.com/plague-inc-fue-eliminado-de-la-app-store-en-china/

Innymi słowy, pomysł polega na „stawianiu”, że liczba zmarłych i zarażonych będzie nadal rosła. Jeden z twórców, przedstawiający się jako Sunny Kemp, wyjaśnia, że niektórzy spekulują na spaleniu znacznej liczby tokenów, zwiększając tym samym ich wartość. Kemp potwierdził również, że 20 procent dostępnych tokenów zostanie przeznaczone na miesięczne darowizny dla Czerwonego Krzyża.

Oczywiście nie brakowało głosów nazywających CoronaCoina „niesmaczną” i „amoralną”, ale obrona Kempa polega na tym, że Bank Światowy zrobił już coś podobnego. Tak zwane „obligacje pandemiczne” zostały wyemitowane w 2017 roku po wybuchu epidemii eboli i w pewnym sensie działają jak ubezpieczenie. Kiedy nie ma pandemii, każdy może zarabiać, ale jeśli jest epidemia, chodzi o to, by znaczna część inwestycji wróciła do walki z nią. Co się stało? Straciły ponad 50 procent swojej wartości, a eksperci ostrzegli, że ich mechanizm „do niczego się nie nadaje”.

Obecna wartość CoronaCoina to jeden cent dolara.

Oficjalna strona: Kliknij tutaj

https://old.neoteo.com/inhumans-of-late-capitalism-humanidad-sociopatas-y-corporaciones-sin-control-en-la-era-web/