Przeszłość obiecywała nam przyszłość pełną pojazdów osobistych, a choć nie zmaterializowała się w pełni, powoli do niej docieramy. Osoby z odpowiednim budżetem mogą kupić i utrzymać łódź, ale co powiecie na okręt podwodny? Holenderska firma Ortega projektuje elektryczne okręty podwodne przeznaczone dla odkrywców, filmowców i naukowców, a jej najnowsza wersja Mk.1C zabiera maksymalnie trzy osoby.
Wiele osób uważa kosmos za ostatnią granicę, ale są i tacy, którzy nie mogą oderwać oczu od morza. Ile cudów czeka w jego głębinach? Jakie stworzenia i miejsca pozostają poza zasięgiem człowieka? Wyzwania techniczne są ogromne, a każdy region ma swoje własne trudności. To jednak nie powstrzyma naszej chęci eksploracji. Przenieśmy się trochę bliżej powierzchni. Nurkowie mają do dyspozycji szeroką gamę narzędzi poprawiających ich doświadczenia, w tym te „scootery” w bardzo interesujących cenach, ale tym razem mamy do czynienia z czymś większym…
To elektryczny, otwarty okręt podwodny dla trzech osób, Mk.1C produkcji firmy Ortega. Dlaczego otwarty? Po pierwsze, taka decyzja upraszcza konstrukcję okrętu, a po drugie, znacznie łatwiej jest opuścić jednostkę (nurkowie muszą być w pełni wyposażeni). Jego maksymalna prędkość wynosi 16,7 km/h na powierzchni i 20,4 km/h pod wodą, a zasięg maksymalny to 148 km. Ortega Mk.1C jest stosunkowo kompaktowy – ma 6,5 metra długości i zaledwie 1,15 metra szerokości. Jego konstrukcja opiera się na starym projekcie rozpoznawczym stworzonym przez brytyjską marynarkę podczas II wojny światowej, «Canoa Sumergible Motorizada» lub «Bella Durmiente».
Układ napędowy składa się z dwóch silników elektrycznych zasilanych czterema bateriami Hancell 378i. Jak wskazuje nazwa, każda z nich zawiera łącznie 378 ogniw, 4,6 kWh i waży 32 kilogramy. Niestety, cena okrętu nie została opublikowana, a zainteresowani muszą skontaktować się z Ortegą, aby uzyskać konkretną liczbę. Jeśli okaże się zbyt wygórowana, firma produkuje również Mk.1B dla dwóch osób.