Faraday Defense: Nowa moda na chowanie routerów w klatkach Faradaya
Faraday

W kolejnym odcinku serii „Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje” słynny spisek 5G zdaje się osiągać nowy poziom i tym razem celuje w znacznie bardziej powszechną technologię: WiFi. Co to oznacza? Że niektóre „firmy” (byle jak je nazwać) oferują w internecie klatki Faradaya, w których zaniepokojeni użytkownicy mają umieszczać swoje routery, aby odfiltrować szkodliwe elementy WiFi, nie tracąc przy tym łączności...

WiFi też ma być groźne?

Od czego zaczniemy? Popatrzmy... stare powiedzenie przypisywane bez większej precyzji P.T. Barnumowi mówi, że „co minutę rodzi się idiota”. Inne podobne powiedzenie to „Ludzie lubią, gdy się ich oszukuje”. W tej ciekawej erze płaskiej ziemi, multimilionerów ze złośliwymi chipami i morderczych sieci komórkowych, powiedzmy, że WiFi też nie może uciec od absurdu.

Najnowsza nowość? Użytkownik Twittera o imieniu Ansgar Odinson odkrył na Amazonie coś, co wygląda na klatki Faradaya specjalnie zaprojektowane dla routerów, pod marką Faraday Defense. Pomysł jest taki, aby użytkownik mógł zablokować „od 90 do 95 procent sygnału” bezprzewodowego, jednocześnie zachowując dostęp do internetu.

https://twitter.com/AnsgarTOdinson/status/1334015546979803137?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1334015546979803137%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.theverge.com%2Ftldr%2F22150497%2Fwi-fi-router-faraday-cage-electromagnetic-radiation-conspiracy-theory-scam

Po pierwsze, kosztują majątek – modele zaczynają się od 70–80 dolarów i sięgają 190 dolarów w zależności od rozmiaru. Po drugie, to klatki Faradaya! Modele z dobrym projektem (jakby tego było mało, są też podróbki) faktycznie zmniejszają intensywność sygnału, a większość jedynkowych recenzji na Amazonie wskazuje, że tracą dostęp do internetu. Oczywiście.

Czy to ma sens?

Osobiście uważam, że istnieją uzasadnione zastosowania dla klatki Faradaya o takich cechach (laboratoria i zaawansowane badania nad promieniowaniem elektromagnetycznym), ale jeśli ktoś spodziewa się „odfiltrować toksyczność WiFi” czy coś w tym rodzaju, to spotka go rozczarowanie. Owszem, niektóre routery są mocniejsze od innych, ale wciąż mówimy o poziomie miliwatów, a WiFi jest technologią niezwykle regulowaną. Na przykład Hiszpania przestrzega standardu 100 miliwatów jako górnej granicy.

https://old.neoteo.com/el-wifi-mata-tus-plantas/

Podsumowując... żaden użytkownik nie powinien umieszczać routera w klatce Faradaya. Jeśli z jakiegoś powodu WiFi trzeba wyłączyć (na przykład z powodu konfliktu z innym urządzeniem), zdecydowana większość modeli ma opcję wyłączenia funkcji WLAN i rozprowadzania internetu tylko po kablu. Ale żadnych klatek, żadnych szuflad, żadnych mebli. Każdy router wymaga ekspozycji i dobrej wentylacji.

Źródło: The Verge