Osobiście nie mam wyboru: te premiery trafiają do mojego kanału i muszę nacisnąć play. Koncepcja finalnego zwiastuna ma jednak zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Z jednej strony to ostatni impuls hype'u, ten błysk, który sprawia, że kupujemy bilet i nie zapominamy o dacie premiery. Z drugiej strony pojawia się klasyczny zarzut: pokazywanie całego filmu w trailerach. Jeśli należysz do tej drugiej grupy, nie obrażę się, jeśli postanowisz to pominąć. Jeśli jednak chcesz dowiedzieć się nieco więcej o obu filmach, musisz kliknąć…
Deadpool & Wolverine – finałowy zwiastun
Już są, to już ostatni tydzień przed premierą. Jedyne, co może uratować MCU, to zespół, który (technicznie rzecz biorąc) nie należy do tego uniwersum. Ładunek emocjonalny jest w tym krótkim materiale znacznie głębszy: Wolverine, którego tu widzimy, to człowiek załamany, zdany na siebie. Deadpool może wszystko obracać w żart, ale jego celem jest uratowanie „jego” świata złożonego z dziewięciu osób. Wytrenowane oko z pewnością wypatrzy parę pojawień, a cameo na końcu... cóż... (26 lipca)
Alien: Romulus – finałowy zwiastun
Zdesperowani młodzi ludzie, którzy nie mają nic do stracenia. „Praca”, okazja... kradzież. Opuszczona stacja, należąca do korporacji z dużą ilością brudów. A w jej wnętrzu – niewypowiedziane horrory. Mówiłem to wcześniej i powtórzę: decyzja o skupieniu się na facehuggerach, ich skradaniu się i ekstremalnej szybkości jest fantastyczna. Zawsze jestem gotów na dobrą historię w uniwersum Obcego i myślę, że Romulus nie zawiedzie. Mam nadzieję, że się nie mylę. (16 sierpnia)