Przenośny writerdeck z ekranem e-ink i magnetyczną klawiaturą, który zmieścisz w terminarzu.
Lisandro Pardo|
Advertisement
Ads keep NeoTeo free
Advertisement
Ads keep NeoTeo free
Advertisement
Ads keep NeoTeo free
Foliodeck: „writedeck”, który każdy może zbudować
Budowa cyberdecka może nas zaprowadzić na znane terytorium Raspberry Pi lub do nieco bardziej egzotycznych projektów, ale są też punkty pośrednie, które warto obserwować. Jednym z nich jest Foliodeck, opublikowany przez „vagabondvivant” na Imgurze. Ktoś mógłby pomyśleć, że to tylko smartfon i bezprzewodowa klawiatura w małym terminarzu, ale w tym projekcie znajdziemy kilka modyfikacji i bardzo specyficzny dobór sprzętu.
Prawie dziesięć lat temu pisaliśmy o Hemingwrite, „maszynie do pisania XXI wieku”. Z powodów prawnych musiał zmienić nazwę na Freewrite, ale nadal istnieje oficjalna wersja autoryzowana przez rodzinę Ernesta Hemingwaya. Pomysł przenośnego urządzenia skupionego wyłącznie na pisaniu (bez aplikacji i powiadomień) jest ciekawy, ale przy cenie wyjściowej 649 dolarów lepiej pójść drogą DIY. Tak docieramy do Foliodecka „vagabondvivant” na Imgurze.
Foliodeck: „writedeck” z ekranem e-ink
Wszystko zaczyna się od małego terminarza Franklin Quest (chyba firma zmieniła nazwę) kupionego w sklepie z używanymi rzeczami. Po usunięciu wnętrza „vagabondvivant” zrobił miejsce na drewnianą ramę i HiSense A5. Ten smartfon pochodzi z 2020 roku i ma ekran e-ink. Jego specyfikacja nie jest najgorsza (ośmiordzeniowy procesor, 4 GB pamięci RAM), a „vagabondvivant” zapłacił za niego około 200 dolarów na eBayu, ale brak sklepu Google Play i czarno-biały ekran ograniczają jego powszechne użycie.
Mój najnowszy writerdeck, Foliodeck. Prace nad nim trwały długo, głównie ze względu na specyfikę potrzeb.
Obudowę znalazłem w magazynie sklepu z używanymi rzeczami. Od razu wiedziałem, że chcę zrobić z niej deck, ale nie miałem konkretnych planów. Leżała u mnie jakiś czas.
To było oryginalne wnętrze. Zwykły organizer z lat 90.
Które natychmiast opróżniłem.
Ekran i komputer to HiSense A5, kupiony za mniej niż 200 dolarów na eBayu. Uwielbiam to urządzenie. Pozwala mi korzystać z Google Docs, zapewniając błyskawiczną synchronizację w chmurze, a ekran e-ink sprawia, że mogę zabrać go na wędrówki i pisać w jasnym słońcu bez problemów. Będzie na tym wyglądał nawet lepiej.
Telefon jest utrzymywany na miejscu za pomocą magnesu i metalowej płytki przyklejonej do jego tyłu.
Klawiatura zajęła mi sporo czasu. Przez długi czas chciałem zbudować do tego mechaniczną klawiaturę (nadal chcę), ale minie trochę czasu, zanim będę miał czas / pieniądze / możliwości na zbudowanie własnej, więc to znalezisko było darem niebios. Nie tylko ma idealne wymiary, by pasować dokładnie do terminarza,
ale jest też na tyle cienka, że pod spód zmieszczę płytę MDF o grubości ½ cala.
Klawiatura ma już metalowy tył, więc cztery magnesy trzymają ją idealnie na miejscu.
A ten powerbank Nitecore 10Ah o grubości 13/32 cala jest dokładnie na tyle cienki, by zmieścić się w płycie MDF ½ cala i jeszcze trochę materiału zostało. To też zajęło trochę czasu. Większość „smukłych” powerbanków była zbyt gruba lub miała zbyt małą moc. Ten Nitecore jest idealny do tego zadania.
Kolejne ujęcie baterii w akcji
Gdy nie jest używany, kabel do ładowania chowa się w uchwycie na długopis.
„vagabondvivant” przyznaje, że klawiatura była trudna do zdobycia. Jego pierwotnym planem było zbudowanie mechanicznej klawiatury o niskim profilu, ale ten generyczny model ma idealny rozmiar i metalową płytkę z tyłu, dzięki czemu można go utrzymać na miejscu za pomocą magnesów. Powerbank to Nitecore 10Ah, wybrany głównie ze względu na wymiary. A najlepsze? Wszystko jest odwracalne (poza modyfikacją terminarza), z dużym marginesem na optymalizację. Możemy użyć większych lub mniejszych terminarzy, zastąpić smartfon tabletem, stworzyć wydrukowane w 3D uchwyty (co uczyni zestaw lżejszym), a także poszukać rozwiązania, aby nie trzeba było opierać pokrywy o ścianę.
Mój najnowszy writerdeck, Foliodeck. Prace nad nim trwały długo, głównie ze względu na specyfikę potrzeb.
Obudowę znalazłem w magazynie sklepu z używanymi rzeczami. Od razu wiedziałem, że chcę zrobić z niej deck, ale nie miałem konkretnych planów. Leżała u mnie jakiś czas.
To było oryginalne wnętrze. Zwykły organizer z lat 90.
Które natychmiast opróżniłem.
Ekran i komputer to HiSense A5, kupiony za mniej niż 200 dolarów na eBayu. Uwielbiam to urządzenie. Pozwala mi korzystać z Google Docs, zapewniając błyskawiczną synchronizację w chmurze, a ekran e-ink sprawia, że mogę zabrać go na wędrówki i pisać w jasnym słońcu bez problemów. Będzie na tym wyglądał nawet lepiej.
Telefon jest utrzymywany na miejscu za pomocą magnesu i metalowej płytki przyklejonej do jego tyłu.
Klawiatura zajęła mi sporo czasu. Przez długi czas chciałem zbudować do tego mechaniczną klawiaturę (nadal chcę), ale minie trochę czasu, zanim będę miał czas / pieniądze / możliwości na zbudowanie własnej, więc to znalezisko było darem niebios. Nie tylko ma idealne wymiary, by pasować dokładnie do terminarza,
ale jest też na tyle cienka, że pod spód zmieszczę płytę MDF o grubości ½ cala.
Klawiatura ma już metalowy tył, więc cztery magnesy trzymają ją idealnie na miejscu.
A ten powerbank Nitecore 10Ah o grubości 13/32 cala jest dokładnie na tyle cienki, by zmieścić się w płycie MDF ½ cala i jeszcze trochę materiału zostało. To też zajęło trochę czasu. Większość „smukłych” powerbanków była zbyt gruba lub miała zbyt małą moc. Ten Nitecore jest idealny do tego zadania.
Kolejne ujęcie baterii w akcji
Gdy nie jest używany, kabel do ładowania chowa się w uchwycie na długopis.
Zdjęcie projektu Foliodeck, pokazujące smartfon HiSense A5 w drewnianej ramie. Smartfon ma ekran e-ink.
Miniaturowa klawiatura Bluetooth o generycznym profilu. Jej tył jest metalowy, więc można ją przytrzymać magnesami.
Powerbank Nitecore 10Ah ukryty pod klawiaturą Bluetooth Foliodecka.