Jeśli kiedyś byłeś dzieckiem w latach 80/90 i lubiłeś gry wideo, to w 80% na pewno grałeś kiedyś na jednej (lub więcej) z tych poczwar przenośnych konsol Tiger Electronics. Tak, Tiger Electronics, ta firma, która licencjonowała wszelkiego rodzaju znane marki i przerabiała je na fatalne przenośne konsole LCD (w stylu Game & Watch od Nintendo.
Strategia Tiger była zawsze jasna: 1) wydać mnóstwo pieniędzy na zdobycie praw do znanej licencji z własną bazą fanów, 2) zrobić grę szybko, nie ważne jak nieczytelną, bez dużej inwestycji, 3) sprzedać grę fanom licencji i przypadkowym naiwniakom, którzy dali się nabrać na rysunki z opakowania. Łatwe pieniądze!
W ten sposób ich konsole szybko zalały rynek. Były to przenośne konsole z wyświetlaczem LCD, bardzo łatwe i tanie w produkcji. Były wszędzie! Dotarły na cały świat! W ich katalogu oszustw znalazły się tak prestiżowe marki jak Castlevania, Sonic (od Sega!) Double Dragon, Jurassic Park, Mega Man, Robocop i Street Fighter II, i wiele innych. Ale nie daj się zwieść tym wielkim nazwom! Wszystkie gry Tiger bez wyjątku są fatalne. Zastanawiasz się, jak ktoś mógł zepsuć coś tak doskonałego jak Street Fighter 2? Cóż, obejrzyj poniższe wideo i powiedz mi.
Tak więc konsole Tiger zawsze były bardzo tanie, zwłaszcza w porównaniu z Game & Watch od Nintendo. Były dostępne nawet dla dzieci, które mogły kupić jedną, oszczędzając pieniądze za zakupy przez kilka tygodni. I wiesz, jakie są dzieci – łatwowierne i bardzo podatne na machiaweliczne siły telewizyjnego marketingu. Dlatego, mimo że gry Tiger były okropne, sprzedawały się jak świeże bułeczki! Były jednorazowe, ważniejsza była iluzja, jaką w nas budziły, niż sama gra (która prawie zawsze łamała nam serca). Problem dla Tiger zaczął się, gdy chcieli zagrać w „pierwszej lidze", gdy chcieli stanąć do pojedynku z gigantami takimi jak Nintendo i Sega, mając tylko tępą brzytwę. Tą tępą brzytwą była oczywiście konsola Game.Com.
Game.Com: jedna z najgorszych konsol w historii
Game.Com, przenośna konsola Tiger, została wydana w 1997 roku. Gry miały postać wymiennych kartridży i posiadała niezbyt efektowny czarno-biały ekran. Czy to nie brzmi jak Game Boy? Cóż, właśnie! Niezupełnie. Game.com miał ekran dotykowy i modem 14400 bps, ponieważ teoretycznie nie był tylko konsolą, ale także PDA (rodzajem organizerka). Problem polegał na tym, że dane potrafiły się skasować bez powodu, ponieważ zależały od wewnętrznej baterii i jej kaprysów, co czyniło ją bezużyteczną jako organizer. Kto chciałby organizer, z którego dane mogą zniknąć w każdej chwili? A jeśli jako PDA była kiepska, to jako konsola była tragiczna. Dla wyobrażenia: rozdzielczość ekranu wynosiła 200 x 160, a procesor Sharp (SM8521 8-bitowy) ledwo radził sobie z najprostszymi grami. Jako przykład wystarczy jeden przycisk – spójrz na to, jak Mortal Kombat trafił na Game.com. Ja nawet wolę piracką wersję na NES-a!
https://www.youtube.com/embed/H2vSmp4JT78Jak emulować Game.Com
Game.com to jedynie przypis w historii gier wideo, to prawda. Ale zawsze znajdą się cyfrowi archeolodzy, którzy uwielbiają odgrzebywać te konsole z pyłu zapomnienia i dawać im drugą szansę, z lepszym spojrzeniem, gdy już minęło rozczarowanie. Dla nich mamy ten doskonały emulator Game.Com wraz z wieloma ROM-ami znanych gier. Ale oczywiście, ponieważ to wersja beta, nie jest tak prosty w użyciu jak klasyczne emulatory Segi czy Nintendo. Dlatego oto mały poradnik.
- Pobierz emulator z ROM-ami tutaj
- Wypakuj zawartość pliku zip
- W folderze GameCom Emulator znajdź plik GAMECOM.EXE i kliknij go dwukrotnie
- Jeśli pojawi się błąd, klikaj Anuluj, aż program się otworzy
- Przejdź do „Windows - Open Disasm Window”
- W nowym oknie przejdź do „File - Load Bin File” (i wybierz grę, w którą chcesz zagrać)
- W linii „address??" zostaw zero
- Znów w poprzednim oknie przejdź do „File - Load Kernel - Full Kernel”
- Po tym wystarczy kliknąć przycisk „Run”
- Powinieneś już być w emulacji Game.com. Aby zagrać w wybraną grę, kliknij myszką na „Cartridge”. Możesz też przeglądać PDA, klikając dowolną inną opcję.
Gotowe! Możesz już się chwalić przed swoimi hipsterskimi znajomymi, że grałeś na zaginionym relikcie historii gier wideo, w stylu cyfrowego Indiany Jonesa. Masz do wyboru gry wszelkiego rodzaju! W tym Duke Nukem 3D, Resident Evil 2, Sonic Jam, Indy 500, i wiele innych. Każda z nich to stracona szansa, okropne rozczarowanie, nóż w serce. Nic nowego pod słońcem ze strony Tiger Electronics.