Z dziwnych odgłosów zrywasz się z łóżka, a gdy wyglądasz przez okno, odkrywasz, że apokalipsa zombie jest w pełnym toku. Co robisz? Wyobrażam sobie, że większość będzie szukać ucieczki, ale to rodzi kolejne pytanie: dokąd? O ile nie należymy do ruchu „prepperów” i nie mamy dostępu do zaawansowane schronienie, najprawdopodobniej będziemy zmuszeni improwizować w biegu, jednak odrobina geografii może nam bardzo pomóc.
Jakie są zombie?
Sukces lub porażka inwazji zombie zależy od konkretnych umiejętności zarażonych. Science fiction przedstawiało ich jako szybkich (28 Days Later), o zachowaniu podobnym do mrówek (World War Z) oraz z klasyczną powolnością, poruszających się w grupach (The Walking Dead). Przyznaję, że w pierwszych dwóch przypadkach ludzkość miałaby znacznie gorzej, ale cel pozostaje ten sam: przetrwać, uciec przed hordą i znaleźć bezpieczne miejsce.
Dokąd uciekać?
Ogólnie uważa się, że inwazja zombie zacznie się w jakimś dużym mieście (laboratoria i lotniska odgrywają ważną rolę), więc naturalną reakcją będzie skierowanie się na wieś, trzymając się z dala od miast. Problem polega na tym, że większość podstawowych zasobów (woda, żywność, lekarstwa, paliwo, broń i amunicja) jest tam skoncentrowana, co czyni konflikt z zombie, a oczywiście z innymi ludźmi, nieuniknionym.
Schronienie na wyspie
Pierwsze, co przychodzi nam do głowy, gdy myślimy o schronieniu, to wyspy. Wiele krajów ma duże szanse na stawienie oporu, jeśli wprowadzi dobrą obronę, ale dotarcie tam nie jest łatwe. Jako alternatywę, wideo, które właśnie opublikowaliśmy, sugeruje coś podobnego do wyspy-twierdzy Mont Saint-Michel w Normandii.
Znajduje się w sporej odległości od wybrzeża, główny most jest sztuczny (czyli może zostać zniszczony), a nawet przy odpływie dotarcie do jego murów jest niezwykle skomplikowane, co zostało udowodnione podczas wojny stuletniej. Francuscy obrońcy nigdy nie stracili kontroli nad Mont Saint-Michel, a Ludwik XI potrafił świetnie wykorzystać jego izolację, zamieniając go w więzienie.
Czy to wystarczy?
Czy zgadzamy się z wnioskiem wideo? Niekoniecznie. Przewagi geograficzne są znaczne, jednak każda długoterminowa obrona wymaga zrównoważonego rozwoju. Mont Saint-Michel ma ogród, który mógłby służyć jako ziemia uprawna dla garstki ludzi, ale zanim to nastąpi, ktoś musi pomyśleć o dostarczeniu tam wszystkich niezbędnych materiałów. Jest wiele osób przekonanych, że obrona statyczna to błąd i że najlepiej być w ciągłym ruchu. Obawiam się, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi i mam nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli jej poznać.