Jak mawiał agent Smith, to nieuniknione: generowanie obrazów za pomocą sztucznej inteligencji już się u nas zadomowiło i – jak można było się spodziewać – pragnienie zarabiania na tych treściach rośnie na wielu poziomach. Do tej pory główną opcją dla zainteresowanych było rzucanie kośćmi w chaosie NFT i kryptowalut, ale niektóre platformy skupiające się na fotografii stockowej ogłosiły metody i mechanizmy umożliwiające sprzedaż obrazów generowanych przez AI – pod pewnymi warunkami.
Aplikacja Lensa AI wskoczyła na pierwsze miejsce w kategorii Photo & Video w App Store i wszystko wskazuje, że zostanie tam na jakiś czas. Midjourney, DALL-E i Stable Diffusion kontynuują swój marsz. Debata na temat zasięgu tej technologii mnoży się, a w niektórych przypadkach bywa dość ostra. Mimo to generowanie obrazów za pomocą sztucznej inteligencji jest jak dżin wypuszczony z butelki. Każdy, kto próbuje go z powrotem zmusić, traci czas.
Co dalej? Logicznie rzecz biorąc, jednym z najbardziej spornych punktów jest komercjalizacja. Do tej pory pieniądze zmieniały właściciela przy zakupie kredytów umożliwiających korzystanie z mocy obliczeniowej, ale jeśli zastanawiasz się nad sprzedażą własnych obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję, są dwie nowości, które powinieneś śledzić z bliska.
Shutterstock AI
Zarówno Getty Images, jak i Shutterstock utrzymują swój zakaz dotyczący obrazów generowanych przez AI. Jednak Shutterstock ogłosił pod koniec października specjalną współpracę z OpenAI (twórcami DALL-E) w celu zintegrowania generatora obrazów. Co to oznacza? W nadchodzących miesiącach użytkownicy będą mogli sprzedawać na Shutterstock obrazy generatywne, pod warunkiem że stworzą je za pomocą oficjalnego narzędzia platformy.
Jednocześnie Shutterstock utworzy „Fundusz dla współpracowników”, który ma wynagradzać artystów, gdy ich materiały zostaną wykorzystane w procesie trenowania, oraz z tytułu tantiem za obrazy. Relacja Shutterstock–OpenAI jest bliższa, niż się wydaje: Shutterstock sprzedał OpenAI obrazy i metadane w 2021 roku. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, powinieneś dołączyć do listy oczekujących na oficjalnej stronie.
Adobe Stock
W ostatnich godzinach ludzie z Adobe rzucili prawdziwą bombę: ich platforma Adobe Stock zacznie przyjmować ilustracje tworzone przez sztuczną inteligencję. Poprzez ogłoszenie na oficjalnym blogu Adobe potwierdziło utworzenie wytycznych (żeby nie powiedzieć regulaminu) dotyczących przesyłania obrazów generatywnych. Firma „dogłębnie rozważyła” wszystkie wątpliwości i pytania otaczające tę technologię, ale wierzy, że dzięki nowym politykom uda się zapewnić „odpowiedzialne wykorzystanie”.
Oprócz standardowej procedury przesyłania materiałów Adobe Stock ostrzega, że użytkownicy nie mogą udostępniać prac przedstawiających prawdziwe miejsca, identyfikowalną własność lub znane postacie (niezależnie od tego, czy są fotorealistyczne, czy karykaturalne). Powinni również unikać narzędzi ułatwiających uzyskanie takich rezultatów, przesyłać wszystkie obrazy jako „ilustracje”, dodawać wyrażenia „Generative” i „AI” do tytułów i tagów oraz opisywać obrazy jako fikcyjne i wygenerowane. Pozostałe ostrzeżenia i zalecenia znajdują się tutaj.
Następny krok
Shutterstock i LG AI Research już połączyły siły w celu opracowania nowej generatywnej platformy o nazwie EXAONE. Microsoft zaprezentował narzędzie o nazwie Designer z zintegrowanym DALL-E 2. Apple potwierdziło publikację optymalizacji poprawiających wydajność Stable Diffusion na swoim krzemie. Sprzedaż obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję to zaledwie wierzchołek góry lodowej i spodziewamy się kolejnych wiadomości w nadchodzących tygodniach.