HBO jest ranne i hakerzy o tym wiedzą. Wszystko zaczęło się od masowego ataku, który umożliwił kradzież 1,5 terabajta poufnych danych. Wkrótce opublikowano skrypty i pojawił się czwarty odcinek siódmego sezonu Game of Thrones. Dwa dni temu HBO España przez pomyłkę wyemitowało odcinek, który ma zostać wyemitowany w najbliższą niedzielę, a w ostatnich godzinach nowy atak przejął częściową kontrolę nad profilami na Twitterze. Jakby tego było mało, wyciekły też szczegóły dotyczące kręcenia drugiego sezonu Westworld. Czy ktoś może zakręcić kran…?
Jest bardzo prawdopodobne, że główni dyrektorzy HBO w ostatnich tygodniach zażyli wiele tabletek (i to różnego rodzaju). Firma jest nękana przez odpowiednik idealnej burzy, a najgorsze jest to, że do końca sierpnia zostało jeszcze trzynaście dni. Chaos bezpieczeństwa informatycznego, który doprowadził do kradzieży 1,5 terabajta danych, groźby, żądania okupu (6,5 miliona dolarów w bitcoinach) oraz oferta 250 tysięcy dolarów zrujnowały to, co mogło być prawdziwą imprezą, na której królował serial Game of Thrones, którego siódmy sezon niszczy wskaźniki oglądalności. Najcięższy cios przyszedł wraz z wyciekiem czwartego odcinka („The Spoils of War”) na dwa dni przed premierą, najwyraźniej pobranego z sieci Star India. Cztery osoby zostały zatrzymane i wszystko wskazywało na to, że HBO będzie mogło odetchnąć. Jednak…
Przecieki i pomyłki
… HBO España i HBO Nordic nawaliły i szósty odcinek wymknął się spod kontroli. Treść rozprzestrzeniła się znacznie szybciej, niż HBO mogło ją wycofać, a gdy tylko pojawiła się w sieci BitTorrent, wyścig zakończył się milionami „widzów”, którzy obejrzeli go przedpremierowo. Inne seriale HBO, takie jak Ballers (z Dwaynem „The Rockiem” Johnsonem), Curb Your Enthusiasm z Larrym Davidem i komediodramat Insecure, również padły ofiarą wycieków. A teraz… dwie kolejne nowości: po pierwsze, hakerzy odpowiedzialni za pierwotny atak opublikowali dane związane z kręceniem drugiego sezonu Westworld oraz tak zwane „pamiętniki” z 7. sezonu Game of Thrones. HBO w zasadzie powiedziało „bez komentarza”, co daje nam pewne pojęcie o ich legalności.
Atak na profile
Drugą nowością jest to, że nowy atak przejął tymczasową kontrolę nad profilami HBO i Game of Thrones na Twitterze. Odpowiedzialna za to grupa zidentyfikowała się jako OurMine i zaprosiła HBO do „nawiązania z nimi kontaktu” w celu poprawy bezpieczeństwa. Kto wie, o co poproszą w zamian, czy ataki powtórzą się w nadchodzących dniach, a co gorsza, czy zepsują finał sezonu Game of Thrones. W wodzie jest krew.