Idealna partia Donkey Konga
Donkey Kong

Istniały czasy, gdy Donkey Kong nie był dobry, Mario nie nazywał się Mario, a obaj żyli ze sobą jak pies z kotem. „Donkey Kong”, ta niezapomniana gra zręcznościowa Nintendo, która odmieniła życie milionów i zainspirowała nawet powstanie dokumentów, ponownie zapisuje się w historii za sprawą Wesa Copelanda, który ustanowił nowy rekord świata z wynikiem 1 218 000 punktów. Innymi słowy, wynik ten symbolizuje idealne połączenie umiejętności i szczęścia.

Donkey Kong – fenomen, który nie przemija

Donkey Kong zostało wydane w Japonii 9 lipca 1981 roku i dotarło do Stanów Zjednoczonych już po trzech tygodniach. Od tego czasu stało się obiektem prawdziwego kultu (w dobrym tego słowa znaczeniu), który podąża za tym klasykiem z niezłomną wiernością. Wielcy mistrzowie przeszli przez drążki tych automatów, co zrodziło wielkie rywalizacje, a do dziś organizowane są godne uwagi turnieje, w których gracze z całego świata, wytrenowani na oryginalnych automatach i systemach MAME, mierzą swoje umiejętności.

https://www.youtube.com/embed/23RNHhzMbew

Rekord, który wydaje się nie do pobicia

Piątego maja miało miejsce trzęsienie ziemi w świecie Donkey Konga, i to niemałe. Wes Copeland, który już wcześniej osiągał znakomite wyniki, dokonał czegoś, co dla wielu fanów nie może zostać pobite bez czegoś w rodzaju „boskiej interwencji”. Nowy rekord świata w Donkey Kongu wynosi 1 218 000 punktów. Być może dla młodszych osób ta liczba nie znaczy nic szczególnego, ale ci z nas, którzy wiedzą o Donkey Kongu jedno czy dwa, wciąż nie mogą w to uwierzyć. Dowód (wideo trwające nieco ponad trzy godziny) jest bez wątpienia przekonujący, a jedynym powodem, dla którego nie ma dźwięku, jest absurdalny system praw autorskich YouTube… ale liczba tam jest.

Idealna partia Donkey Konga
Pełna analiza „idealnej partii” Copelanda. Niesamowite.

Od ponad pięciu lat spekuluje się o „prawdziwym suficie” w punktacji Donkey Konga. Na poziomie czysto matematycznym mówi się o 1,3 miliona punktów, jednak na poziomie praktycznym jesteśmy niecałe 100 tysięcy punktów poniżej tej wartości. Przekroczenie bariery 1,2 miliona punktów wymaga nie tylko precyzji, ale także sporo szczęścia. Sposób, w jaki spadają beczki, kombinacja skoków i ruch przeciwników stanowią różnicę między zwykłą partią a rekordem świata takim jak Copelanda, a jeśli to mało… zrobił to na oryginalnym automacie. Spuśćcie kurtynę.

Oficjalne ogłoszenie: