Widzieliśmy już, jak youtuberzy tworzą piekło z gnijących ziemniaków do grania w Dooma i natknęliśmy się też na największą na świecie baterię z cytryn. Dlaczego mamy obsesję na punkcie używania owoców i warzyw jako źródła energii? Osobiście nie jestem pewien… ale zawsze wracamy po więcej za każdym razem, gdy ktoś robi podobny eksperyment. Dziś przyszła kolej na Jamesa z James Channel, który użył łącznie 14 cytryn do zasilania konsoli Game Boy… i to z bardzo szczególną pomocą.
Jedną z wielkich zalet, która pozwoliła Game Boy oddzielić się od innych konsol przenośnych, była jej doskonała autonomia. W zależności od gry, jakości baterii AA i dodatkowych warunków, takich jak jasność i dźwięk, niektórzy użytkownicy zgłaszali sesje trwające średnio 15 godzin. Ale jaki jest limit wydajności dla Game Boya? James z James Channel (już wiecie, twórca alternatywnego „Nintendo PlayStation”) postanowił się tego dowiedzieć… używając cytryn.
Game Boy kontra cytryny
Najpierw zaczął od najbardziej podstawowego eksperymentu: Podłączenie cytryn, aby zapalić małą diodę LED. Potem potwierdził moc, jakiej potrzebuje Game Boy. Te 0,7 W widoczne na obudowie to w rzeczywistości szczyt maksymalny, a rzeczywista wartość jest bliższa 0,25 W. Problem polega na tym, że cytryna może wyprodukować 0,0001 W... czyli Game Boy potrzebowałby około 2500 cytryn. Zamiast zapełniać swoje miejsce pracy ładunkiem cytryn, James włączył do eksperymentu bank superkondensatorów. Po podłączeniu dwóch grup po siedem cytryn równolegle, James rozpoczął ładowanie kondensatorów...
… które trwało osiem dni i nie zostało ukończone. Przy napięciu 2,405 V na banku superkondensatorów konsola uruchomiła się natychmiast... ale objawy nie pojawiły się długo. Każda Game Boy traci kontrast, gdy padają baterie, a dźwięk coraz bardziej się zniekształca. Zawartość ekranu zniknęła przy 1,08 V, co oznacza, że Jamesowi udało się wyciągnąć ponad dziesięć minut rozgrywki z kondensatorów. Teraz wyobrażam sobie, że mógłby uzyskać lepszą wydajność z jednym superkondensatorem naładowanym do maksimum (jeśli matematyka mnie nie myli, 2,7 V przy 500 faradach to 0,5 watogodziny, więc... dwie godziny?), a także jest pole do optymalizacji jego baterii cytrynowej... ale myślę, że na razie wystarczy.