Jak sprawić, by YouTube był mniej toksycznym doświadczeniem
YouTube

Coś jest nie do końca w porządku z YouTube. Ci, którzy tworzą legalne treści, nie są odpowiednio doceniani, podczas gdy wielkie media wywierają ogromny wpływ na wyniki, a komentatorzy wydają się wyciągnięci z szamba. Jednym z najskuteczniejszych sposobów walki z tą sytuacją jest niebranie udziału w ich cyklu walidacji, a do tego mamy dwa rozszerzenia kompatybilne z Google Chrome.

Klasyczna strategia unikania niechcianych treści na YouTube polega na szybkim dostosowaniu subskrypcji, unikaniu „generycznych wersji” serwisu (czyli bez logowania) i, jak zawsze, przemyśleniu każdego kliknięcia. Jednak w wielu przypadkach to nie wystarcza. W październiku zeszłego roku Mozilla podzieliła się historiami związanymi z algorytmem YouTube i jego okropnymi rekomendacjami. Do tego dochodzi presja mediów i nieustanny batalion trolli, które „wpompowują znaczenie” w fałszywe wiadomości lub treści niskiej jakości.

„Opcją nuklearną” byłoby porzucenie YouTubeale istnieje wiele spójnych i obiektywnych kanałów, które warto śledzić i które zdecydowanie zasługują na nasze wsparcie. Niektórzy użytkownicy wybierają pobieranie filmów do odtwarzania offline, co jest sprzeczne z warunkami użytkowania i Google surowo to karze (chyba że korzystasz z oficjalnego narzędzia). Więc co możemy zrobić? Proponujemy zainstalowanie dwóch rozszerzeń zgodnych z Chrome.

De-Mainstream YouTube

Jak sprawić, by YouTube był mniej toksycznym doświadczeniem
De-Mainstream YouTube

Pierwszym z nich jest De-Mainstream YouTube (Chrome/Firefox). Jak sama nazwa wskazuje, ukrywa wyniki pochodzące z kanałów uznawanych za „mainstreamowe”. ABC, BBC, CBS, CNN, CNBC, Bloomberg, Fox, ESPN, HBO, The Guardian, moda, plotki, reality show... średnio 200 kanałów, których treści powinny zniknąć z Twojego ekranu. Nie musisz niczego konfigurować: po instalacji wszystkie te źródła są filtrowane domyślnie. Jeśli chcesz odblokować kanał, wystarczy kliknąć na jego ikonę.

Aby dodać inne kanały, musisz zgłosić to jako „issue” na GitHubie (co jest uciążliwe), a funkcja ładowania konkretnych blokad wydaje się w tej chwili niedziałająca. Podstawowy problem z De-Mainstream YouTube polega na tym, że to miecz obosieczny. Wiele osób chce dokładnie czegoś przeciwnego – zablokowania wszystkiego poza „zaufanymi źródłami”. Dlatego podkreślam, że warto dostosować jej ustawienia. Kolejny szczegół: blokowanie nie jest idealne. Na przykład „History” jest częścią filtra, ale „History Latinoamérica” już nie.

Toogles

Jak sprawić, by YouTube był mniej toksycznym doświadczeniem

Drugie rozszerzenie istnieje już od kilku lat i przetrwało wszystkie zmiany na platformie: chodzi o Toogles (tylko Chrome). Technicznie Toogles to minimalistyczny zamiennik interfejsu YouTube. Główne filmy, trendy, przycisk wyszukiwania – i nic więcej. Kiedy klikniesz na film, Toogles wyświetla go w lekkim środowisku, bez przycisków „lubię to–nie lubię”, bez autoodtwarzania i – co najważniejsze – bez sekcji komentarzy.

Dokładnym zadaniem rozszerzenia jest włączenie przekierowania wszystkich filmów ze standardowego interfejsu YouTube do Toogles. Ma tryb ciemny i, o ile zauważyłem, nie koliduje z innymi rozszerzeniami, takimi jak zmiana prędkości. Chcesz wrócić do normalnej wersji wideo? Wystarczy kliknąć na tytuł.

Mam nadzieję, że któreś z tych rozszerzeń pomoże Ci uczynić YouTube mniej toksycznym i bardziej osobistym. Chcesz polecić inne? Komentarze są otwarte. Powodzenia!