Czy to prosta kontrola aktualizacji, czy bezpośredni dostęp do usług w chmurze, liczba programów nawiązujących zdalne połączenie rośnie, ale użytkownik nie jest odpowiednio informowany o tych połączeniach. Wtedy do gry wchodzą narzędzia pomocnicze, takie jak LiveTcpUdpWatch, opracowane przez firmę Nirsoft. Chociaż w przeszłości widzieliśmy już podobne programy, ten działa przez jądro systemu Windows, co umożliwia uzyskanie większej ilości i jakości danych.
To, że program sprawdza dostępność aktualizacji, jest dość powszechne, ale pytanie brzmi: dokąd się łączy? Dane wysyłane i odbierane w tym procesie są dla użytkownika końcowego niewiadomą.
Systemy aktualizacji i łańcuchy dystrybucji są z kolei bardzo atrakcyjnym celem dla złośliwych elementów, które chcą ukraść informacje (wszelkiego rodzaju) lub przejąć je w ramach kampanii ransomware.
A jeśli chodzi o Windows... powiedzmy, że mógłby lepiej prezentować dane niskiego poziomu. Na szczęście istnieją bardzo cenne zasoby, a jednym z najlepszych jest LiveTcpUdpWatch, stworzony przez Nirsoft.
Cała aktywność sieciowa TCP i UDP
Celem LiveTcpUdpWatch jest prezentowanie danych w czasie rzeczywistym na temat całej aktywności sieciowej w TCP i UDP. Nazwa procesu, protokół, porty lokalne i zdalne, adresy IP (lokalne i zdalne), pakiety odebrane i wysłane, data i godzina każdego połączenia, lokalizacja pliku wykonywalnego na dysku twardym oraz całkowita ilość przesłanych bajtów to tylko niektóre z kategorii, które program raportuje fabrycznie.
Osoby śledzące oprogramowanie Nirsoft z pewnością zauważą pewne podobieństwa do CurrPorts lub NetworkTrafficView. Różnica polega na tym, że CurrPorts nie rejestruje wysyłania pakietów UDP, a NetworkTrafficView jest snifferem, który wymaga pewnych warunków do działania. Natomiast LiveTcpUdpWatch działa z API śledzenia zdarzeń i pobiera dane z jądra systemu Windows.
LiveTcpUdpWatch jest kompatybilny ze wszystkimi wersjami Windows od XP, w wersjach 32- i 64-bitowych. Nie posiada instalatora (co jest typowe dla Nirsoft), a od Windows Vista program wymaga uprawnień administratora do poprawnego działania, ale nie powinno to stanowić większego problemu, chyba że środowisko jest w jakiś sposób chronione i nie pozwala na podniesienie uprawnień procesów.