Sytuacja firmy Intel wykracza daleko poza „zły okres”. Akcje spółki straciły 40 procent swojej wartości, fala zwolnień i cięć została przyjęta bardzo źle, a na domiar złego od miesięcy boryka się ona z awariami procesorów Raptor Lake 13. i 14. generacji. W tym ostatnim punkcie możemy dziś powiedzieć, że pojawiło się „mniej więcej” ostateczne rozwiązanie dla użytkowników układów Raptor Lake w postaci aktualizacji BIOS/UEFI. Dlaczego „mniej więcej”? Ponieważ ich zastosowanie nie naprawia uszkodzonych procesorów, a beta charakter aktualizacji zawsze budzi wątpliwości...
Dramat zaczął się w lutym: wielu użytkowników procesorów z wyższej półki należących do rodziny Raptor Lake firmy Intel zgłaszało problemy ze stabilnością. Na czele tej listy znalazły się Core i9-13900K i Core i9-14900K, ale z biegiem czasu zgłoszenia rozszerzyły się na inne modele z tej samej rodziny. Pierwsze zalecenia obejmowały obniżenie taktowania i undervolting układów, a także ograniczenie profili energetycznych na wielu płytach głównych.
Nowe aktualizacje BIOS/UEFI mają naprawić problemy z Raptor Lake
Wreszcie firma oficjalnie potwierdziła 22 lipca, że procesory pracowały przy zbyt wysokim napięciu, spowodowanym przez algorytm w mikrokodzie z „nieprawidłowymi żądaniami”. Niektóre źródła internetowe wskazują na błąd w systemie eTVB (Enhanced Thermal Velocity Boost), ale Intel powiedział wtedy, że to „część” problemu. W oficjalnym oświadczeniu Intel dodał, że łatka będzie gotowa „w połowie sierpnia”. Na domiar złego żadna z poprawek nie może przywrócić uszkodzonych procesorów i nie będzie wycofania sprzętu. Oficjalną odpowiedzią było przedłużenie gwarancji na niektóre modele o dwa lata (lista dostępna tutaj) i przyspieszenie dystrybucji aktualizacji. To właśnie nas tu dziś gromadzi.
Zarówno Asus, jak i MSI wypuściły pierwszą rundę aktualizacji BIOS/UEFI dla swoich głównych płyt głównych obsługujących procesory Raptor Lake. MSI zdecydowało się skupić na modelach MEG, MAG, MPG i PRO z chipsetem Z790, podczas gdy Asus opublikował swoją wstępną listę tutaj. Zakładamy, że inni producenci wkrótce wypuszczą własne aktualizacje, ale nie zaszkodzi mieć najnowszą wersję BIOS/UEFI jako minimum.
A co mówi drobny druk? Udostępnione BIOS/UEFI mają status beta. Nie każdy jest skłonny instalować potencjalnie niestabilny BIOS/UEFI z innych powodów, ale jeśli koryguje on nadmiar napięcia, w ostateczności użytkownicy powinni zaakceptować ten kompromis.
Źródło: The Verge