Valve trafiło w dziesiątkę ze Steam Deckiem. Sprzęt może mieć problemy z wydajnością przy najbardziej wymagających grach, ale opinie publiczności i ogromna liczba kompatybilnych akcesoriów sugerują, że konsola odnosi sukces. Dała też początek wszelkiego rodzaju szalonym modyfikacjom, a jedną z nich jest Keysheet – ultracienka klawiatura o wymiarach zbliżonych do oryginalnej obudowy.
Steam Deck to bardzo inna bestia w porównaniu z innymi konsolami. Możemy zmienić system operacyjny, łatwo rozszerzyć pamięć, podłączyć wszelkiego rodzaju akcesoria, wymienić baterię i przeprowadzać naprawy bez ekstremalnych sesji chirurgicznych.
Do tego dochodzą mody chłodzenia, alternatywne obudowy, kontrolery z efektem Halla… i lista się ciągnie. Dziś jednak odkrywamy projekt Keysheet stworzony przez Kārlisa. Jeśli kiedykolwiek widzieliście z bliska gumową klawiaturę używaną w starych ZX Spectrum, to już wiecie, jak to działa…
Keysheet: „nie-klawiatura” dla Steam Decka z duszą Raspberry Pi
Jednym z celów projektu Keysheet jest sprawdzenie, czy istnieje możliwość stworzenia klawiatury o tych samych wymiarach co oryginalna obudowa. I ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że mu się to udało. W równoległym świecie, gdyby Steam Deck stracił ekran i dwa touchpady, mógłby faktycznie pomieścić klawiaturę QWERTY zoptymalizowaną do używania kciukami.
Oczywiście Keysheet używa membrany do swojego obwodu, co prowadzi nas do drugiego celu Kārlisa: sprawdzenia, jak wykonalna jest produkcja DIY „flex PCB”. Wszystkie połączenia kończą się na Raspberry Pi Pico, które przechowuje niezbędne oprogramowanie. Prototyp podłącza się do portu USB Steam Decka, ale gdyby to miało stać się produktem, wewnętrzne połączenie byłoby nieuniknione.
Na koniec Kārlis przyznaje, że pisanie na Keysheecie jest okropne, ale nie sposób nie docenić jego pracy. Kārlis nie korzystał z żadnych zewnętrznych usług – to czysta taśma miedziana, taśma Kapton i mnóstwo cierpliwości.
Oficjalna strona: Kliknij tutaj