O MailTrack pisaliśmy już w czerwcu 2014, a jego funkcja od razu przykuła naszą uwagę: naśladować system „podwójnego znaczka” znany z WhatsApp i zastosować go w Gmailu, aby dowiedzieć się, czy druga osoba przeczytała naszą wiadomość. Do niedawna MailTrack był rozszerzeniem dostępnym wyłącznie dla Chrome i jego odmian, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce zadebiutuje w przeglądarce Firefox.
Miłość i nienawiść do poczty e-mail
Wszyscy mamy mieszane uczucia wobec poczty elektronicznej. Dopóki nie pojawi się jakieś znacznie bardziej produktywne i mniej inwazyjne rozwiązanie, trudno sobie wyobrazić zastąpienie e-maila w krótkim lub średnim okresie. W mojej skrzynce zalegają około dwóch tysięcy wiadomości, z których część ma już wiele lat, ale będą musiały poczekać, bo szczerze mówiąc nie mam czasu na zarządzanie takim wolumenem korespondencji.
W przeciwieństwie do komunikatorów internetowych, poczta e-mail nie daje żadnego potwierdzenia przeczytania wiadomości, chyba że ktoś o to wyraźnie poprosi. Alternatywą jest platforma o nazwie MailTrack.
https://www.youtube.com/embed/fOPtbSar9WIJak działa MailTrack?
MailTrack współpracuje z Gmail, a jego jedynym zadaniem jest dodanie mechanizmu „podwójnego znaczka”, niemal identycznego z tym, który widzimy w WhatsApp, który pomaga potwierdzić, czy druga osoba otworzyła wysłaną wiadomość. MailTrack opiera się na małym obrazku dołączanym do oryginalnej wiadomości. Gdy odbiorca otworzy e-mail, obrazek się ładuje, a MailTrack wykrywa przeczytanie. Użytkownik, który chce chronić swoją prywatność, może po prostu zablokować automatyczne ładowanie obrazków, co jednocześnie stanowi środek bezpieczeństwa (zawsze może się trafić złośliwe oprogramowanie ukryte za obrazkiem). Jeśli jednak użytkownicy akceptują sposób działania MailTracka, może on być bardzo przydatny.
Nadchodząca obsługa Firefoksa
Najnowsza wiadomość o MailTrack jest taka, że zbliża się on do przeglądarki Firefox. Z niewiadomych przyczyn ani oficjalna strona, ani sekcja dodatków Mozilli nie zawierają jeszcze tego rozszerzenia, choć domyślam się, że to kwestia czasu. Dzięki tej nowości MailTrack przestaje być rozszerzeniem dostępnym wyłącznie dla Chrome i innych przeglądarek opartych na Chromium, ale na razie priorytetem pozostają systemy stacjonarne. Ci, którzy chcieliby zobaczyć coś podobnego na urządzeniach mobilnych, będą musieli jeszcze trochę poczekać.