Gigant z Redmond kontynuuje prace nad Windows 10, a aby poznać najnowsze szczegóły, musimy uważnie przyglądać się nowym kompilacjom dostarczanym przez program Windows Insider. Ostatnia ogłoszona kompilacja o numerze 14942 wprowadza kilka zmian, wśród których wyróżnia się oddzielenie procesów dla słynnego svchost.exe na komputerach z co najmniej 3,5 GB RAM. Celem jest zwiększenie stabilności, bezpieczeństwa i przejrzystości każdej usługi, przy potencjalnym koszcie większego zużycia pamięci.

Microsoft zapowiada zmiany w zużyciu pamięci w Windows 10
Windows 10

Chociaż jest wiele aspektów do krytykowania w ostatnich wersjach Windows, ośmielę się stwierdzić, że zużycie pamięci nie jest jednym z nich. Koszmar Windows Vista (przynajmniej w oryginalnej wersji bez dodatków Service Pack) został już dawno zapomniany, a Microsoft udało się utrzymać stabilną linię specyfikacji. W zasadzie komputer zdolny do uruchomienia Windows 7 może przyjąć Windows 10… zakładając, że okresowe aktualizacje z Redmond nie zepsują wsparcia dla konkretnego sprzętu (wciąż pamiętamy, co stało się z aktualizacją Anniversary Update i dosłownie milionami kamer internetowych). Teraz wizja Microsoftu dotycząca pamięci RAM jest dość jasna: pamięć, która nie jest używana, jest marnowana, chociaż krytycy widzą to jako „brak optymalizacji”. Dyski SSD potrafią zrekompensować naturalne „dziury wydajności” konwencjonalnych dysków twardych, ale pamięć RAM jest szybsza i jeśli jest używana spójnie, zwiększa szybkość i stabilność.

Microsoft zapowiada zmiany w zużyciu pamięci w Windows 10
Windows 10

Zarządzanie procesami i usługami

To prowadzi nas do zarządzania procesami i usługami w Windows. Niektóre rzeczy się poprawiły, ale inne pozostają w zawieszeniu, zaczynając od budzącego postrach, tajemniczego i kwestionowanego „svchost.exe”, który żelazną ręką rządzi całym tłem systemu operacyjnego. Tak zwane grupowanie procesów pod „maską” svchost.exe sięga Windows 2000, o ile się nie mylę, i chociaż w swoim czasie przyniosło wiele korzyści, dziś wielu użytkowników cierpi z powodu efektu domina: jeśli jedna usługa upadnie, reszta podąża za nią. Z Windows 10 w równaniu, a dokładniej z ogłoszeniem nowej kompilacji 14942 w ramach programu Windows Insider, Microsoft zdecydował się zmniejszyć grupowanie procesów na komputerach z co najmniej 3,5 GB RAM. Ta zmiana powinna pomóc w aspektach takich jak stabilność (czyli to, że pojedyncza usługa nie obali innych), przejrzystość (więcej informacji o tym, co robi każdy proces) i bezpieczeństwo (jeśli usługa zostanie naruszona, można będzie ją powstrzymać).

Potencjalne koszty i przyszłość

Mimo to oddzielenie procesów może prowadzić do nieco wyższego zużycia pamięci. Taka strategia jest już widoczna w aplikacjach takich jak Google Chrome, a Firefox próbuje wdrożyć coś podobnego w ramach systemu Electrolysis. Co ciekawe, już teraz możemy zobaczyć część tego oddzielenia w obecnej stabilnej wersji Windows 10 Anniversary Update, a Microsoft wspomniał o 3,5 GB RAM. Ta liczba sugeruje bardziej „tradycyjne” zachowanie dla 32-bitowych Windows 10 oraz na platformach z ograniczoną ilością pamięci RAM (jest wiele tabletów i hybryd z nowymi układami Atom, które nie przekraczają 2 GB). Zobaczymy, jak to się rozwinie, ale ogłoszenie zostało dokonane w ramach kompilacji Insider, więc być może minie trochę czasu, zanim większość użytkowników będzie mogła docenić tę zmianę.

Źródło: