Konwencjonalne przeglądarki nieustannie „rozmawiają” ze swoimi macierzystymi serwerami. Chcą wiedzieć o nas jak najwięcej podczas każdej sesji, aby wyświetlać dopasowane oferty i w efekcie sprawić, by pieniądze zmieniły właściciela. Tak być nie musi. Nowa przeglądarka o nazwie Mullvad Browser ma na celu zminimalizowanie naszego cyfrowego śladu i zawiera wiele fabrycznych ustawień blokujących wysyłanie telemetrii.
Prywatne przeglądanie sieci wydaje się niemożliwym celem. Aplikacje, witryny i usługi zbierają informacje 24/7… i wszyscy wiemy, że sytuacja się nie poprawi. Jednym z naszych głównych sojuszników w unikaniu tego śledzenia jest Tor, choć ograniczenia wydajności tej sieci są wciąż znaczące. Inną interesującą opcją jest I2P, ale jej wymagania techniczne są wyższe niż zwykle.
Jaka jest więc alternatywa? Ludzie z Mullvad VPN proponują swoiste „złote środki” – nową przeglądarkę opartą na Firefox ESR, skonfigurowaną tak, aby zminimalizować nasz cyfrowy ślad. Przeglądarka została opracowana we współpracy z Tor Project i nosi nazwę Mullvad Browser. Co ją wyróżnia? Zobaczmy.
Więcej prywatności i „zero telemetrii” z Mullvad Browser
Jedną z najbardziej interesujących cech Mullvad Browser jest to, że stara się odwzorować ten sam cyfrowy ślad u wszystkich użytkowników. Chodzi o to, by „ukryć drzewo w lesie”, stosując ustandaryzowaną konfigurację (której nie powinno się modyfikować). Jednocześnie wszystkie funkcje oporu przed pobieraniem odcisków palców wbudowane w Firefoksa zostały domyślnie włączone, blokując lub maskując dostęp do określonych parametrów.
Mullvad Browser również czyni trwałym prywatne przeglądanie. Oznacza to, że przeglądarka automatycznie usunie całą historię i pliki cookie po zamknięciu. Jedyne, co zachowuje, to zakładki, ustawienia rozszerzeń i minimalną pamięć podręczną dla niektórych elementów interfejsu.
Do tego dochodzi letterboxing, który zniekształca rozdzielczość raportowaną przez przeglądarkę, trzy poziomy bezpieczeństwa (najwyższy blokuje JavaScript na wszystkich stronach), przycisk „Nowa tożsamość”, który działa jak reset profilu, oraz blokada całej telemetrii pochodzącej z fabrycznych ustawień Firefoksa. Jedyne automatyczne połączenia Mullvad Browser dotyczą aktualizacji samej przeglądarki, rozszerzeń, certyfikatów oraz stanu DNS over HTTPS.
Wszystko to brzmi bardzo dobrze, ale Mullvad Browser nie wystarczy sam w sobie. Chodzi o połączenie go z jakimś VPN… i tutaj Mullvad oferuje własną usługę. Oczywiście ten krok nie jest obowiązkowy i użytkownik może wybrać dowolny VPN. Ostatnie pytanie, które nam pozostaje, to czy naprawdę potrzebujemy kolejnego spin-offu Firefoksa, ale Mullvad Browser jest bardzo przejrzysty w swoich modyfikacjach i może warto dać mu szansę.
Oficjalna strona i pobieranie: Kliknij tutaj