Historia mówi nam, że wszystko zaczęło się od robaka Creeper w roku 1971, ale nikt nie mógł przypuszczać, że koncepcja wirusa komputerowego ewoluuje do czegoś tak destrukcyjnego. Chociaż dziś używamy ogólnego terminu malware do opisania większości infekcji, prawda jest taka, że w ostatnich dwóch dekadach obserwowaliśmy niszczycielskie egzemplarze, które spowodowały straty sięgające miliardów dolarów, a także dały początek nowym wariantom. Dzisiaj przypomnimy sobie niektóre z najgorszych wirusów, które przeszły przez nasze PC-ty, i mam nadzieję, że czytelnicy podzielą się własnymi doświadczeniami i sugestiami.
Od politycznego przesłania Stoned i medialnego szaleństwa wokół Michelangelo, po fizyczne ataki Stuxneta i „cyfrowe porwanie" plików przez ransomware – myślę, że widzieliśmy już wszystko w kwestii wirusów komputerowych. Rozwiązania zabezpieczające ewoluowały, ale to samo stało się po drugiej stronie barykady, i dziś możemy znaleźć bardzo wyrafinowane egzemplarze, z naprawdę imponującymi możliwościami rozprzestrzeniania.
Trzeba też przyznać, że hiperłączność i urządzenia mobilne znacznie komplikują życie użytkownikom w dzisiejszych czasach, ale nie jest niemożliwe utrzymanie przyzwoitej obrony. W ostatnich latach widzieliśmy przypadki masowych infekcji, które zaskoczyły miliony ludzi i z łatwością (może zbyt dużą) wykorzystywały istniejące luki w zabezpieczeniach. Co powiecie na przypomnienie sobie kilku najgorszych? Zobaczmy...
CIH
Wielu zna go lepiej jako „Czarnobyl", ponieważ niektóre jego warianty miały datę aktywacji zbieżną z historyczną katastrofą nuklearną w Związku Radzieckim, ale najbardziej przerażający w CIH był jego potencjał destrukcyjny. Został odkryty w 1998 roku, a szczyt aktywności wirusa CIH przypadł na 1999 rok, kiedy to nadpisywał zerami pierwsze 1024 kilobajty dysku twardego oraz atakował niektóre typy BIOS-u. Z czasem pojawiły się różne metody odzyskiwania danych, ale dla przeciętnego użytkownika CIH mógł całkowicie zniszczyć komputer.
Melissa
26 marca 1999 roku David L. Smith postawił w szachu dwadzieścia procent globalnych systemów za pomocą Melissy, makrowirusa, który łączył naturalne luki w klientach poczty elektronicznej, takich jak Outlook, brak zabezpieczeń przy interpretacji makr w Wordzie oraz sporą dawkę inżynierii społecznej. Po kliknięciu w załącznik komputer zostawał automatycznie zainfekowany, a wirus wysyłał się do pierwszych pięćdziesięciu adresów z książki adresowej. Smith został skazany na dwadzieścia miesięcy więzienia w federalnym zakładzie karnym, trzy lata nadzoru po zwolnieniu, sto godzin prac społecznych oraz grzywnę w wysokości pięciu tysięcy dolarów.
ILOVEYOU
Znany również jako Love Letter, ten skrypt Visual Basic zaczął siać zamęt 4 maja 2000 roku. Pochodzący z Filipin ILOVEYOU wykorzystywał mechanizm dystrybucji podobny do Melissy, ale zamiast korzystać ze słabości makr, jego domniemani twórcy (którym udało się uniknąć sprawiedliwości z powodu istniejącej luki prawnej) zamaskowali plik .VBS jako dokument tekstowy. ILOVEYOU był szczególnie destrukcyjny ze względu na funkcję zmiany nazw plików osobistych i systemowych, modyfikując ich rozszerzenia. Szacuje się, że w ciągu dziesięciu dni zainfekował ponad 50 milionów systemów i spowodował straty w wysokości od pięciu do dziewięciu miliardów dolarów.
Cały rok 2003
Rok 2003 był szczególnie mroczny dla bezpieczeństwa komputerowego, a powodem jest to, że narodziły się wtedy naprawdę szkodliwe egzemplarze.
- Między 24 a 25 stycznia SQL Slammer „złamał Internet", powalając routery nadmiarem ruchu na całym świecie, wykorzystując i nadużywając luki w Microsoft SQL Server i MSDE, dla której gigant z Redmond opublikował łatkę sześć miesięcy wcześniej (i najwyraźniej niewielu ją zastosowało).
- 12 sierpnia byłem świadkiem bombardowania spowodowanego przez robaka Blaster, który wywołując przepełnienie bufora w usłudze RPC systemu Windows, zmuszał użytkownika do restartu systemu.
- Welchia miał za zadanie usunąć Blastera z systemu, zainstalować niezbędne łatki i tym samym zapobiec nowej infekcji, ale sam również wykorzystywał lukę w swojej dystrybucji.
- Sobig spowodował tak ogromny wzrost dystrybucji spamu, że Microsoft zaoferował 250 tysięcy dolarów nagrody za aresztowanie jego twórcy.
- A w październiku wykryto pierwszą wersję robaka Sober, który dwa lata później miał przysporzyć wielu bólów głowy.
- Rok 2004 nie był wiele lepszy, za sprawą MyDooma i Sassera.
Conficker
Ten mały diabełek pochłonął znaczną część mojego czasu w kwietniu 2009, i chociaż wiele niespecjalistycznych mediów przesadziło z jego wpływem, nikt nie zaprzeczy, że wykazywał pewną preferencję do budynków rządowych, szpitali, a nawet baz wojskowych. Sam fakt usunięcia Confickera i przywrócenia usług, które jego warianty wyłączyły (Windows Update, Windows Defender, BITS itp.), podniósł straty do ponad dziewięć miliardów dolarów. Najgorsze? Conficker nie chciał umrzeć i przez wiele lat nadal infekował komputery.
Ze szczególnym naciskiem na rok 2003, to są najgorsze wirusy (naszym zdaniem) ostatnich lat. Chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami z którymś z nich? Uważasz, że lista zasługuje na dodatkowy wpis? Zostaw komentarz, a jak zawsze, dbaj o bezpieczeństwo swojego systemu. Malware potrzebuje tylko jednej szansy.
https://old.neoteo.com/que-sucede-si-instalas-7-000-virus-de-dos-en-un-pc-moderno/