Dzięki istnieniu dysków SSD użytkownik nie tylko uzyskuje wyższe prędkości transferu, ale może też odłożyć na bok klasyczne zadanie konserwacyjne, jakim jest defragmentacja. W przypadku tradycyjnych dysków twardych potrzeba porządkowania plików wciąż pozostaje aktualna. Wcześniej badaliśmy poszczególne rozwiązania, ale dziś zrobimy ogólny przegląd i przedstawimy pięć najlepszych naszym zdaniem defragmentatorów.
Jednym z najciekawszych szczegółów, które zauważyłem w defragmentatorach, jest poziom ich wzajemnej niespójności. W zależności od programisty i zastosowanych algorytmów, dysk twardy może wykazywać ponad 20% fragmentacji lub nie wymagać żadnej optymalizacji. Z tej rozbieżności wynika nasz obowiązek oceny kilku defragmentatorów naraz i wybrania tego, który wydaje się „najbardziej spójny”. To nie jest łatwa decyzja, ponieważ to stabilny rynek, z produktami, które mają za sobą kilka lat rozwoju. Tylko jedna z pięciu dzisiejszych propozycji może być interpretowana jako „uzupełnienie” innego defragmentatora, podczas gdy pozostałe są zdecydowanie kompletne i niezależne. Zaczynamy:
Defraggler
Twórca bardzo znanego i wciąż fundamentalnego CCleanera postanowił jakiś czas temu zaoferować użytkownikom własne rozwiązanie do defragmentacji, co doprowadziło do powstania Defragglera. Program pozwala dostosować wiele aspektów każdej sesji, a także przetwarza wolne miejsce, więc od razu jawi się jako opcja lepsza od defragmentatora systemu Windows.
UltraDefrag
UltraDefrag. Kompaktowy, wydajny i dodatkowo open source, zdobył miejsce na rynku dzięki solidnemu połączeniu łatwości obsługi i zaawansowanych opcji, takich jak przetwarzanie pliku wymiany czy „tryb konsoli” idealny dla administratorów, którzy nie potrzebują interfejsu. Dostępny jest w trzech wersjach (x86, x64 i Itanium) oraz posiada edycję przenośną.
MyDefrag
Oficjalny rozwój MyDefraga został zatrzymany lata temu, a nawet jego oficjalna strona przestała działać, ale nie przeszkadza mu to w utrzymaniu pozycji jednego z najlepszych defragmentatorów na rynku. Osobiście uważam, że jego poziom elastyczności nie ma sobie równych, choć czyni to z niego opcję mało przyjazną dla nowicjuszy. Dobrą alternatywą jest MyDefragGUI.
Auslogics Disk Defrag
Ludzie z Auslogics przeszli długą drogę ze swoim defragmentatorem i bez wątpienia zostawili za sobą skromne początki, stając się solidną opcją zdolną do wykonywania zadań takich jak konsolidacja wolnego miejsca, czyszczenie strefy MFT, defragmentacja kilku dysków twardych jednocześnie oraz wykluczanie elementów, które wolimy zachować nietknięte (na przykład zaszyfrowane foldery).
Contig
Contig to bardzo szczególny egzemplarz wśród defragmentatorów. Nie ma interfejsu, wszystkie komendy wprowadza się przez konsolę i nie posiada zaawansowanych opcji, które widzimy w innych podobnych programach, ale rzecz w tym, że ich nie potrzebuje. Jego priorytetem jest defragmentacja pojedynczych plików lub folderów i w tym zadaniu jest najlepszy. Używam go często do przetwarzania folderu Steam po kilku pobraniach.
Na wspomnieniu o Contigu kończymy dzisiejszą serię. Tak, przypuszczam, że zapominam o jakimś defragmentatorze, ale przyznaję, że zdecydowałem się nie uwzględniać edycji komercyjnych, takich jak Diskeeper czy PerfectDisk, bo szczerze nie sądzę, by potrafiły uzasadnić swoją cenę. Chcesz dodać swój defragmentator do listy? Komentarze są otwarte. Powodzenia!