Pusta kartka może puścić wodze twojej kreatywności... albo zamienić się w koszmar. Każda osoba pisze inaczej – tam, gdzie jedna widzi coś przydatnego i niezbędnego, inna znajduje rozpraszacz, którego nie sposób uniknąć. Te różnice doprowadziły do powstania edytorów tekstu o minimalistycznych interfejsach, bez zaawansowanych parametrów ani opcji formatowania. Użytkownik, klawiatura i nic więcej. Chcesz poznać najlepsze z nich? Oto lista darmowych propozycji.
Minimalistyczne edytory tekstu: mniej znaczy więcej
Można mieć uzasadnione wątpliwości, czy konwencjonalne edytory tekstu potrafią „wspomóc” pisarza. George R. R. Martin przyznał kiedyś, że do pisania używa WordStar 4.0. Przykład Martina sugeruje, że w nowoczesnych edytorach jest nadmiar funkcji, a najwygodniejsze rozwiązanie może być znacznie prostsze. Oto kilka istniejących alternatyw:
WriteMonkey
Najnowsza stabilna wersja WriteMonkey to 3.2.0, ale z jakiegoś powodu wciąż wolę wersję 2.7, która jest jeszcze prostsza. Niezależnie od wybranej ścieżki to oprogramowanie najwyższej jakości. Na początku widzisz jedynie pustą kartkę i czcionkę podobną do tej z maszyny do pisania, a mimo to program ma wiele funkcji działających w tle.
Q10
Niektórzy użytkownicy mogą mieć wątpliwości co do Q10 ze względu na jego wiek (ostatnia oficjalna aktualizacja pochodzi z czerwca 2011 roku, a oficjalna strona nie używa HTTPS), ale to wciąż bardzo atrakcyjne oprogramowanie. Sekcja pomocy i skróty klawiaturowe są bardzo łatwe do zrozumienia, a wielkim plusem (przynajmniej z mojego punktu widzenia) jest odgłos maszyny do pisania, który rozlega się przy każdym naciśnięciu klawisza.
FocusWriter
„Bez rozpraszania” nie musi oznaczać pustki, a jeśli coś trzeba przyznać FocusWriterowi, to właśnie dbałość o estetykę. Zazwyczaj zachowuje się bardziej jak zwykły edytor – ma wiele funkcji i menu – ale dobrze radzi sobie z odsuwaniem ich na bok i prezentuje „powierzchnię”, która zachęca do pisania. To najbardziej aktualny program na tej liście.
Bonus: The Most Dangerous Writing App
Na koniec małe szaleństwo: co powiesz na odrobinę dodatkowej presji? Przez presję rozumiem psychopatyczny edytor, który zacznie usuwać twój tekst, jeśli zrobisz pauzę dłuższą niż pięć sekund. Wyobrażam sobie, że nikt nie będzie pracować z The Most Dangerous Writing App, a oszukiwanie nie jest trudne, ale jeśli szukasz wyzwania... czemu nie?
Znacie inne podobne programy do polecenia? Czy zapomniałem o jakimś minimalistycznym i darmowym edytorze, który zasługuje na miejsce na tej liście? Jak zawsze, komentarze są otwarte. Nie przestawajcie pisać!