Każdy, kto szuka nowości na temat jailbreakowania i hackowania konsol, zobaczy, że zainteresowanie użytkowników skupia się na Nintendo Switch, ale nie oznacza to, że na innych platformach nic się nie dzieje. Niedawno połączona praca kilku hakerów zaowocowała exploit dla builda 4.55 firmware'u PlayStation 4, który umożliwia uruchamianie programów homebrew oraz „kopii zapasowych” na równi. Konsole z najnowszą aktualizacją są już odporne na exploit, ale wszystkie oczy zwrócone są na Sony…
Jako ktoś, kto siada przed komputerem, żeby grać, muszę przyznać, że z pewnego punktu widzenia piractwo gier wideo straciło sens. Z jednej strony istnienie Steam, Good Old Games, Humble Bundle i innych sklepów internetowych pozwala nam uzyskać dostęp do tytułów ogromnej klasy z imponującymi rabatami (nie wspominając o specjalnych wydarzeniach, które obniżają ceny jeszcze bardziej), a z drugiej – wiele najważniejszych gier online to Free to Play. Jednak historia wygląda zupełnie inaczej w świecie konsol. Rok temu mówiliśmy o pierwszych hackach na Nintendo Switch oraz modach umożliwiających ładowanie gier na jednostkach Classic (NES i Super NES), ale najnowsze wiadomości przenoszą nas na terytorium Sony, a co za tym idzie – PlayStation 4.
Tak, w ostatnich dniach zaczął krążyć exploit kompatybilny z firmware 4.55 konsoli, otwierający drzwi do uruchamiania homebrew i „kopii zapasowych”. Wszystko zaczęło się od publikacji exploita przez entuzjastę „Qwertyoruiop”, następnie pełną, działającą implementację stworzył deweloper „SpecterDev”, a w końcu doszliśmy do payloadu „m0rph3us1987”, nazwanego bez ogródek „Holy Grail”. Dwa filmy udostępnione tutaj pokazują, jakiego zachowania można się spodziewać po zhakowanej konsoli.
Mając to na uwadze, pytanie brzmi: jak szybko zareaguje Sony? Właściwie wszystko jest po jego stronie. Najnowsza wersja firmware dla PlayStation 4 to 5.05 (wydana 18 stycznia), a nie ma możliwości downgrade'u po zainstalowaniu builda wyższego niż 4.05, więc pierwszy krok został już zrobiony. Jednocześnie m0rph3us1987 potwierdził, że nie zmodyfikuje Holy Grail, aby uruchamiać gry z zewnętrznych dysków twardych, ale dżin już uciekł z lampy i to tylko kwestia czasu, aż pojawią się inne podobne narzędzia. Kot i mysz.