Tradycyjny ransomware sam w sobie wyrządza już wiele szkód, ale to, co właśnie pojawiło się w sieci, ma stronę absurdalną, a jednocześnie zboczoną. Zamiast żądać klasycznego „okupu” w bitcoinach lub innej kryptowalucie, nowy nRansomware żąda od ofiary co najmniej dziesięciu nagich zdjęć zanim wyśle kod umożliwiający odzyskanie danych.

nRansomware: wyślij swoje nagie zdjęcia, aby odzyskać dane
nRansomware

Rok 2017 już naznaczył nas dwiema masowymi kampaniami ransomware, po raz kolejny pokazując, jak słabo przygotowane są niektóre firmy i organizacje na tego typu ataki, ale ransomware nie dyskryminuje i z równą siłą uderza w użytkowników. Główni gracze na rynku bezpieczeństwa informatycznego robią, co mogą, aby oferować solidne rozwiązania ochronne, jednak cała sytuacja przypomina wyścig zbrojeń, w którym obie strony starają się być o krok do przodu. Co się dzieje, gdy motywacją atakującego nie są pieniądze? Kryptowaluty znacznie ułatwiają zbieranie „okupów” i stały się preferowanym środkiem płatności, ale osoba odpowiedzialna za nowego nRansomware chce czegoś innego…

Sposób działania

nRansomware: wyślij swoje nagie zdjęcia, aby odzyskać dane
Biedny Thomas zawsze w to wpada...

Zamiast płacić bitcoinami czy Ethereum, nRansomware żąda co najmniej dziesięciu nagich zdjęć należących do użytkownika. Zdjęcia należy przesłać z konta Protonmail, a gdy autor ransomware „zweryfikuje” ich autentyczność, wyśle kod. Cały proces jest tak absurdalny, że trudno go traktować poważnie. Ekran blokady składa się z mozaiki Thomasa Lokomotywy krzyczącego „F*ck You!”, a w tle odtwarzany jest motyw otwierający serial Curb Your Enthusiasm.

Czy to legalny atak?

Czy to legalny atak, czy nie? Naukowcy nie wypowiedzieli się w tej sprawie, ale potwierdzili, że w rzeczywistości ransomware nie szyfruje niczego, a jedynie blokuje ekran (screenlocker). Co więcej, jego jakość jest tak niska, że kod w odkrytej próbce to 12345… i nie działa poprawnie. Z drugiej strony Protonmail już usunął adres widniejący na obrazie. Osobiście mam nadzieję, że to nie była „próba generalna” czegoś poważniejszego.

Źródło:

Źródło: