Nie tak dawno pisaliśmy o działaniu systemu Face ID, o zaufaniu Apple do jego możliwości ochronnych i o kilku próbach jego obejścia. Najnowsza z tych prób pochodzi od wietnamskiej firmy bezpieczeństwa Bkav, która twierdzi, że pokonała Face ID maską łączącą silikon, druk 3D i makijaż. Podobno koszt maski nie przekracza 150 dolarów, jednak wideo z demonstracją pozostawia wiele do życzenia…
Historia z samolotu
W zeszłym tygodniu lot Qatar Airways musiał awaryjnie lądować, gdy jedna z pasażerek, obywatelka Iranu, odkryła w trakcie lotu, że jej mąż ją zdradza. Jak zdobyła te informacje? Najwyraźniej kobieta poczekała, aż mąż zaśnie, wzięła jego smartfon i odblokowała go, przykładając palec do czytnika linii papilarnych. Inne doniesienia sugerują, że kobieta była nieco podchmielona, a agresja wobec męża i załogi doprowadziła do lądowania, ale mnie interesuje tutaj smartfon. Apple wielokrotnie twierdziło, że Touch ID może zawieść 1 na 50 000 razy, choć ma pewne słabe punkty, w tym manewr irańskiej damy.
Maska Bkav a Face ID
To doprowadziło do stworzenia Face ID, kontrowersyjnego systemu rozpoznawania twarzy w iPhone X, który zmniejsza prawdopodobieństwo błędów do jednego na milion. Gdy tylko go ogłoszono, kilka firm bezpieczeństwa wyraziło zainteresowanie przetestowaniem Face ID, co znalazło odzwierciedlenie w publikacjach wielu portali. Jednak wietnamska firma Bkav twierdzi, że pokonała Face ID maską łączącą druk 3D, makijaż i obrazy dwuwymiarowe. Na pierwszy rzut oka maska imituje wygląd rannej i zabandażowanej osoby, ale przedstawiciele Bkav twierdzą, że to „specjalne traktowanie” powierzchni.
Sceptyczne uwagi
Złe wieści dla Apple, prawda? W rzeczywistości nie do końca, ponieważ internet nie wydaje się wierzyć Bkav, a osobiście mam wątpliwości. Demo przeprowadzono w bardzo specyficznych warunkach, a przy zbliżeniu kamery nigdy nie widzę animacji odblokowania na kłódce, co ma miejsce, gdy telefon jest odblokowywany twarzą. Logiczne byłoby, aby Bkav powtórzył test, rejestrując twarz od zera, odblokowując telefon tą samą twarzą, aby sprawdzić, że działa, a potem umieścić go przed maską. Nie używanie odpowiednika dyni do filmowania też by pomogło.