W lipcu 2018 r. Unia Europejska uderzyła Google karą w wysokości prawie pięciu miliardów euro i nakazała „oddzielenie” wyszukiwarki i przeglądarki od Androida. W marcu ubiegłego roku Mountain View potwierdziło, że użytkownicy w Europie będą mogli wybrać swoją główną wyszukiwarkę, ale dostępne opcje różnią się w zależności od kraju. Na terenie Hiszpanii jedną z nich będzie Qwant, silnik pochodzenia francuskiego, który stawia na prywatność użytkownika i jako jedyny na kontynencie ma własny indeks. Co powiesz na to, żeby przyjrzeć mu się bliżej?
Tło: kara dla Google
Relacje między Google a Unią Europejską są… skomplikowane. Punkt kulminacyjny konfliktu przypadł na połowę 2018 roku, kiedy Komisja nakazała gigantowi z Mountain View zapłacić karę w wysokości 4,3 miliarda euro za łamanie praw antymonopolowych i położyć kres swoim działaniom. Odpowiedzią Google było zażądanie opłaty od producentów urządzeń mobilnych w Europie za korzystanie z Play Store i innych usług firmy, ale w marcu 2019 roku potwierdził, że zrobi dodatkowy krok: użytkownicy Androida w Europie (a zwłaszcza ci, którzy aktywują nowe urządzenia) będą mogli ustawić inną wyszukiwarkę jako domyślną.
W oficjalnym menu wyboru jest miejsce tylko na cztery pozycje (jedną z nich jest Google), a pozostałe trzy zostaną przydzielone w systemie aukcji opartym na mechanizmie „czwartej oferty” (trzy firmy, które zaoferują Google najwięcej, zdobywają miejsca na liście, ale wybrana wyszukiwarka płaci kwotę identyczną z czwartą najlepszą ofertą, a cykl powtarza się co cztery miesiące).
Pomimo protestów wśród konkurentów (moim zdaniem słusznych), aukcje doprowadziły do pojawienia się w niektórych krajach mniej znanych wyszukiwarek. Co się stało w Hiszpanii? W pierwszej rundzie wybrano DuckDuckGo, Info.com i francuski silnik Qwant. Czy nazwa brzmi znajomo? To dlatego, że Qwant oferuje całą platformę usług online, w tym Qwant Maps, o którym pisaliśmy w połowie 2019 roku.
Na poziomie filozofii Qwant ma pewne podobieństwa do DuckDuckGo, gwarantując prywatność swoich użytkowników bez uszczerbku dla jakości wyników. Jego struktura różni się nieco od Google, ponieważ nie dzieli wyników na wiele stron (czysty scroll w dół) i skupia się na najbardziej trafnych wynikach.
Po prawej stronie interfejsu Qwant wyświetla wiadomości powiązane z naszym wyszukiwaniem, a w wersji na komputery stacjonarne pojawia się Qoz, zwany też Qwant Causes, opcja, która zwiększa reklamy, aby gromadzić punkty i przekazywać je jako darowizny na wybrany cel.
Oczywiście ostateczna decyzja należy do każdego użytkownika. „Oferta” przeglądarek zacznie się od 1 marca, a jeśli czujesz, że jesteś gotowy na zmianę, wypróbuj Qwant. Osobiście myślę, że zostałbym przy DuckDuckGo, bo jego wyniki są o krok lepsze, ale nic nie jest przesądzone.
Odwiedź Qwant: Kliknij tutaj
https://old.neoteo.com/startpage-buscador-privacidad/