Benchmarki to fundamentalne narzędzie do weryfikowania szybkości i stabilności naszego sprzętu, ale zdajemy sobie sprawę, że nie działają idealnie. Coś tak prostego jak aktualizacja w tle może zepsuć naszą sesję pomiarową, a eliminowanie zmiennych jest równie ważne jak same wyniki. W tym miejscu wkracza ReadSpeed — benchmark dla dysków SSD i HDD o wysokiej precyzji, zdolny do analizy różnych regionów dysku i uzyskiwania wartości o doskonałej powtarzalności.
Walka o osiągnięcie pewnej spójności podczas uruchamiania benchmarków na naszych komputerach nigdy się nie kończy. Od samego Windows (który ma własne życie) przez wersję zainstalowanych sterowników, potencjał throttlingu, a nawet zmiany oprogramowania układowego między komponentami z tej samej serii – wszystko to i znacznie więcej może wyrzucić każdy wynik przez okno, jeśli zmienne są zbyt szerokie.
Dlatego twórcy benchmarków powtarzają ostrzeżenie, aby nie porównywać wyników pochodzących z różnych wersji swoich programów, ale istnieje też inna droga – praca poza systemem operacyjnym. W konkretnym przypadku urządzeń pamięci masowej istnieje aplikacja ReadSpeed, stworzona przez Gibson Research Corporation, znana głównie z modułu InSpectre. Ten benchmark dla dysków SSD i HDD wyróżnia się wysoką precyzją, ale trzeba się do niego trochę przyzwyczaić przed pierwszym użyciem.
Benchmark dla dysków SSD i HDD w DOS-ie
Jak wskazuje podtytuł, ReadSpeed działa bezpośrednio w DOS-ie – i nie mam tu na myśli konsoli systemowej. Pobranie wersji dla Windows po prostu tworzy Live USB z FreeDOS-em i głównym plikiem wykonawczym ReadSpeed. Po ponownym uruchomieniu komputera z tego nośnika ReadSpeed wykona benchmark odczytu, po wcześniejszym potwierdzeniu klawiszem Enter.
Benchmark koncentruje się na pięciu regionach każdego dysku, z wirtualnymi znacznikami na poziomie 0, 25, 50, 75 i 100 procent. Pomaga to wykryć zmiany prędkości między różnymi położeniami tego samego dysku SSD lub HDD, ale ReadSpeed potrafi również rozpoznać anomalie interfejsu, na przykład dysk SATA 3 podłączony do portu SATA 2.
ReadSpeed jest szczególnie przydatny, jeśli masz wątpliwości co do fizycznej integralności dysku (zarówno w nowoczesnych komputerach, jak i w sprzęcie retro), albo jeśli rozważasz zastosowanie starej techniki short stroking w celu przyspieszenia dysków twardych. Nie można jednak zaprzeczyć, że ma pewne ograniczenia.
Po pierwsze, nie obsługuje dysków m.2 / NVMe, a włączenie tej obsługi zajmie trochę czasu. Po drugie, ReadSpeed uzyskuje tylko prędkości odczytu, więc jeśli chcesz zmierzyć wydajność zapisu, będziesz musiał użyć czegoś innego. Wreszcie, praca w DOS-ie nie jest dla mnie problemem (w końcu wychowałem się na tym systemie operacyjnym), ale inni użytkownicy mogą trzymać się z daleka. Wypróbuj!
Oficjalna strona i pobieranie: Kliknij tutaj