Nie możesz powiedzieć, że nigdy nie byłeś ciekawski. Czy to zaglądając do witryn, czy przeglądając ogłoszenia na AliExpress: „Konsola all-in-one, podłącz i graj, 100 ORYGINALNYCH gier w zestawie. Tylko 9.99 dolarów!” I tak, jak tu nie być ciekawym! Można by przegapić cały fenomenalny katalog gier tylko dlatego, że nie chce się wydać tyle, co za dwie kawy. Ale kogoś już wcześniej oszukano i wie, że ci chińscy piraci potrafią sprzedawać tylko ściemę (chyba że akurat nie). Zostaje więc pytanie. Przy stu oryginalnych grach, gdyby tylko 10% było dobrych, już byłby niezły interes, prawda? Jak bardzo złe mogą być pirackie gry z chińskich konsol? Na tyle złe, żeby żałować wydanych paru złotych? I tak, i nie, i o tym właśnie jest kanał YouTube "plug & play @ supermulti", który tu polecamy (a jego filmy towarzyszą artykułowi).
Bo widać, że chińscy piraci przynajmniej próbują. Większość gier jest kiepska, nie ma co kłamać, ale zawsze znajdzie się coś, co zaspokoi naszą ciekawość. Weźmy na przykład „Desert Storm”, hack Contra, który znajduje się w wielu konsolach 8-bitowych „wszystko w jednym” (wideo poniżej). To nic innego jak klon „Contra”, ale z innymi poziomami i sprite’ami. I wcale nie jest zły! Ja przynajmniej nie obraziłbym się, gdyby mi się trafił. A jeśli wszystkie gry są jak ten windziarz z prehistorii z wideo powyżej, to...
Kanał "plug & play @ supermulti" to jeden z niewielu na YouTube poświęconych tej tematyce i zmierza do tego, by stać się przeglądem tego, czego można się spodziewać, kupując jedną z tych konsol. Mimo powolnej częstotliwości aktualizacji, na tym kanale znajdziesz wszelkiego rodzaju klony i haki znanych gier. Niektóre tak dobrze zamaskowane, że są nie do poznania na pierwszy rzut oka, z zupełnie nowymi poziomami i gęstymi przeróbkami graficznymi (jak w przypadku „Desert Storm”). Gry, które wydają się pochodzić z jakiegoś równoległego wymiaru, w którym historia gier wideo jest zniekształcona i pozbawiona logiki.
Wiele z tych gier to szajs, czysta beznadzieja (do tego źle napisana). Ale wśród tego gówna zawsze znajdzie się jakiś różowy ekskrement, który nie śmierdzi aż tak. „Jurassic Park” na konsolę „25 in One Super Gun King” to kolejny z tych jednorożców z gówna. To gra na light gun (dołączony do maszyny), w której przemierzasz, w stylu „Operation Wolf”, park jurajski z filmu Spielberga. Wszystko w przepysznym, migoczącym stylu 8-bitów! Nie mówię, że to arcydzieło, ale wolałbym ten cudaczek od oryginału na NES, który jest do zapomnienia. Tylko spójrz na tego bossa T-Rexa na końcu pierwszego poziomu! Bestia w 100% bootleg!
I tak ze wszystkim. Czysta ambiwalencja. Za jedną dobrą rzecz dwadzieścia złych. Dlatego tak dobre są filmy kompilacyjne z tego kanału, które prowadzą widza przez każdą z gier z różnych konsol „wszystko w jednym” dostępnych na rynku. Żeby nie dać się nabrać i podjąć świadomą decyzję o zakupie. Bo nie wszystko jest straszne, chociaż może być. Poniższe wideo to jedna z takich kompilacji (z konsoli „Gamer 36 in 1”) i doskonały przykład „gier z równoległego wymiaru”.
„Arkanoid” nazywa się „Diamond” i jest całkiem niezłą przeróbką klasyka. Zamiast „Tetrisa” mamy „Coin Tetris”, czyli coś jak „Columns” z japońską walutą. „Risker” to „Excitebike”, ale z samochodem i bez aż takiej zależności od temperatury silnika. „Sparing” to „Urban Champion”, ale ze zwierzętami, w lesie. „Battle City” jest teraz grą o statkach kosmicznych. I tak dalej! Rzeczywistość całkowicie przekształcona. Pożyczone wspomnienia dziecka z równoległego wymiaru. Niesamowita dolina, która jeży nasze własne wspomnienia.
Podsumowując, jeśli – tak jak ja – interesujesz się światem pirackich gier wideo, "plug & play @ supermulti" to kanał, który warto śledzić, nawet jeśli aktualizowany jest w ślimaczym tempie. Znajdziesz tam wiele nieopisanych skarbów, świadectw tego, że chiński przemysł pirackich gier wideo wciąż żyje, ma się dobrze i wciąż płodzi najróżniejsze zabawne aberracje.