Każda zmiana, którą Microsoft planuje wprowadzić w swoich systemach operacyjnych, jest uważnie śledzona, i są ku temu powody, bo gdy gigant z Redmond sięga po skalpel, nie odkłada go, dopóki nie spróbuje krwi. Nowy Fall Creators Update dla Windows 10 zbliża się, a na liście funkcji do zmiany znalazł się klasyczny Paint. Microsoft ogłosił mspaint.exe jako «przestarzały», co oznacza, że nie będzie już częścią systemu, ale firma potwierdziła, że pozostanie dostępny w oficjalnym sklepie.
Historia Microsoft Paint rozpoczęła się w listopadzie 1985 roku wraz z premierą Windows 1.0, ale wielu z nas poznało go lepiej jako «Paintbrush» w Windows 3.x. Wszystko, czego Paintowi brakuje w precyzji, nadrabia prostotą, i to być może było jego wielką zaletą w ostatnich dekadach. Osobiście zdarzyło mi się kończyć obrazy w Paintcie, dzięki zawieszonemu głównemu edytorowi i innym niespodziewanym błędom dziesięć minut przed oddaniem pracy. Jego ostatnia duża aktualizacja miała miejsce wraz z Windows 7, kiedy otrzymał wsparcie dla wstążki (Ribbon), a jedyną istotną zmianą w Windows 10 jest skrót do aplikacji siostrzanej Paint 3D. Innymi słowy, Microsoft ma Paint dość zaniedbany.
Dlatego nie powinno nas zbytnio dziwić jego decyzja o ogłoszenie mspaint.exe jako «przestarzałego» («deprecated») w nadchodzącym Windows 10 Fall Creators Update. Co to dokładnie oznacza? Prawdę mówiąc, nawet Redmond nie wie. Duża część API Win32 również jest przestarzała i pozostaje w tym stanie od piętnastu lub dwudziestu lat, ale wciąż stanowi część systemów operacyjnych. W obliczu możliwości jego całkowitego zniknięcia, sieć zareagowała wszelkiego rodzaju obrazami, prosząc Microsoft o «uratowanie» Paintu. W wielu przypadkach te protesty nie prowadzą donikąd, ale dziś znaleźliśmy wyjątek: w krótkim oświadczeniu, Microsoft potwierdził, że klasyczny Paint pozostanie żywy jako kolejna aplikacja w sklepie.
Logicznie rzecz biorąc, firma przypomina nam, że obecną pozycję Paintu zajmie wspomniany wcześniej Paint 3D... który usunąłem 45 sekund po zakończeniu ostatniej instalacji Windows 10. Tymczasem Paint pozostaje tam, czekając, by przyjść z pomocą następnym razem, gdy Paint.net przejdzie kryzys egzystencjalny.