Splash: szukaj obrazów, rysując odręcznie
Splash

Ile razy rysowaliśmy w Paintcie? Nie powiem „narysowane jako dzieci”, bo wiem, że w chwilach skrajnej nudy stary Paint przychodzi z pomocą jak bohater, a niektórzy użytkownicy nawet stawiają sobie wyzwanie stworzenia czegoś interesującego mimo wielu ograniczeń tego programu. Teraz wyobraź sobie wyszukiwarkę, w której Twoim zapytaniem nie jest słowo czy fraza, ale obraz stworzony odręcznie, jakby wyeksportowany z Painta. No cóż, tym jest Splash, nowy silnik opracowany przez ludzi z 500px.

Czym jest wyszukiwanie po obrazach?

Koncepcja „wyszukiwania po obrazach” istnieje w sieci od kilku lat. Wczytujemy próbkę częściową lub całkowitą (niezależnie od rozdzielczości), a algorytmy w tle zrobią wszystko, aby znaleźć oryginalny obraz, a przynajmniej dość zbliżony odpowiednik. Przydatność wyszukiwania po obrazach jest niepodważalna, ale co się dzieje, gdy „nie” mamy takiej próbki? Obraz jest jedynie mglistą wizją w naszym umyśle, którą musimy przekształcić w słowa kluczowe i mieć nadzieję, że magia wyszukiwarek trafi w sedno.

Splash: szukaj obrazów, rysując odręcznie
Przykłady na stronie są zbyt dobre...

Splash – rysujesz i szukasz

Alternatywą jest próba odtworzenia tego obrazu za pomocą rysunku… choć w tym punkcie jestem zagubiony. Jeśli uważasz, że dobrze rysujesz i nie przeszkadza Ci korzystanie z odpowiednika bardzo okrojonej wersji Painta, to musisz przyjrzeć się bliżej Splashowi, wyszukiwarce opracowanej przez portal 500px, która pomaga znajdować obrazy, tworząc bardzo proste rysunki tego, czego szukamy. Interfejs rysowania daje nam tylko paletę kolorów i suwak zmieniający rozmiar pędzla — to wszystko. Reszta zależy od tego, jak bardzo jesteśmy zaangażowani, precyzyjni lub szczęśliwi. Wyniki Splasha pojawiają się pod edytorem, a łącznie jest pięć kategorii (Landscapes, People, Animals, Travel i City) do filtrowania obrazów.

Splash: szukaj obrazów, rysując odręcznie
... z kolei moje „arcydzieło” bardziej odpowiada rzeczywistości

Nie trzeba dodawać, że chodzi o to, by po zlokalizowaniu obrazu w głowie zdecydować się na jego zakup w 500px. W końcu to nic innego jak internetowy rynek fotografii… ale faktem jest, że ten eksperyment (adres wyszukiwarki zaczyna się od „labs”) ma pewien potencjał. Dzięki bardziej zaawansowanym narzędziom i odrobinie elastyczności Splash mógłby nadać dodatkowy zwrot wyszukiwaniu po obrazach.

Oficjalna strona: