Adaptacja filmowa „Starship Troopers” nie została dobrze przyjęta przez krytyków w 1997 roku, ale dwadzieścia lat później możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że to dzieło, które fani na całym świecie podziwiają. Pierwszy film doczekał się dwóch sequeli live action, ale była też inna linia rozwoju, która poszła w stronę animacji. Sony Pictures właśnie opublikowało teaser „Starship Troopers: Traitor of Mars”, który umieści generała Johnny’ego Rico w samym środku nowego kryzysu na terytorium Marsa i będzie oznaczał powrót Caspera Van Diena do roli, użyczającego swojego głosu.
Miałem zaledwie 16 lat, gdy przeczytałem „Tropas del Espacio” Roberta A. Heinleina, a kilka miesięcy później jego adaptacja trafiła na wielki ekran. Zdecydowany nie walczyć z takim zbiegiem okoliczności, wchodziłem do kina bardzo podekscytowany, a wyszedłem zastanawiając się, gdzie jest książka. Jedyne, co wtedy wyniosłem, to sceny żołnierzy rozczłonkowanych, roztopionych, przebitych czy pociętych, oraz crush z Diną Meyer, które trwało kilka miesięcy. Z czasem doceniłem znacznie lepiej szczegóły, które Paul Verhoeven i Edward Neumeier wprowadzili do swojej adaptacji. Ciągła satyra, żarty z hipermilitaryzacji ludzkości i brak efektywności w próbach załatwiania wszystkiego brutalną siłą są oczywiste, wywodzą się ze stylu, który obaj zastosowali w RoboCop dziesięć lat wcześniej, oraz z ogólnej niechęci Verhoevena do oryginalnego materiału (nienawidził książki). Box office „Starship Troopers” był klapą, ale to było zbyt bogate uniwersum, by łatwo je porzucić. Technicznie miało dwie kontynuacje, choć w 2012 roku pojawiło się „Starship Troopers: Invasion”, które dało animowaną kontynuację. W ostatnich godzinach Sony zaprezentowało to, co będzie kontynuacją Invasion...
Starship Troopers: Traitor of Mars ponownie daje nam generała Johnny’ego Rico, przeniesionego do bazy na Marsie. Wygląda na to, że Federacja upiera się przy ataku na rodzinną planetę robali (co nie poszło najlepiej w pierwszym filmie), ale robale okazały się znacznie inteligentniejsze, niż się wydają, i przenoszą walkę na marsjański grunt. Flota federalna jest zbyt daleko, by udzielić wsparcia, więc Rico będzie musiał wykonać całą brudną robotę. Co ciekawe, będzie mu towarzyszyć ktoś o imieniu Isabelle „Dizzy” Flores. W przeszłości Rico miał przyjaciółkę i później kochankę o imieniu Dizzy, ale niestety ona skończyła z kilkoma dodatkowymi dziurami. Czy to siostra bliźniaczka? Klon? Nigdy nie umarła? „Chcesz wiedzieć więcej?”
Jeśli odpowiedź brzmi tak, „Starship Troopers: Traitor of Mars” będzie miał limitowaną jednorazową emisję w kinach w najbliższy 21 sierpnia po drugiej stronie oceanu i prawdopodobnie pójdzie ścieżką direct-to-video. Edward Neumeier napisał tę historię, a zarówno Casper Van Dien, jak i Dina Meyer (asdafafsfff) użyczą swoich głosów.
Źródło: Sony Pictures