Ukończenie oryginalnego Super Mario Bros. to samo w sobie wielkie osiągnięcie, ale niektórzy gracze nie tylko szukają wyższego poziomu trudności, ale też chcą zapisać się w historii, choćby w niewielkim stopniu. Mając to na uwadze, internet odpowiednio uwiecznił japońskiego gracza, który ukończył swoją rozgrywkę w Super Mario Bros. w mniej niż piętnaście minut… na ślepo.

Super Mario Bros. na ślepo: rekord świata w niecałe 15 minut
Super Mario Bros.

Niezapomniany klejnot gier wideo, jeden z bohaterów, którzy uratowali całą branżę, a teraz cel wielu wyzwań – Super Mario Bros. wygląda świetnie, mając trzydzieści lat na karku. Ten klasyk Nintendo jest jednym z najlepiej udokumentowanych na platformie NES, a mimo to fani wciąż odkrywają kolejne aspekty, znajdują nowe sztuczki, błędy i ekstremalne sposoby na ukończenie historii. W czerwcu 2014 roku pojawił się inny sposób na zdobycie nieskończonych żyć, natomiast w październiku 2015 roku i później w styczniu tego roku ustanowiono nowy rekord speedrunu, wynoszący niecałe pięć minut. W tym samym styczniu Super Mario Bros. było częścią innego rekordu, choć o całkowicie odmiennych cechach. Zamiast kończyć jak najszybciej, gracz zrobił to na ślepo.

Obawiam się, że mój japoński nie jest na tyle dobry aby przetłumaczyć nazwę kanału na YouTube należącego do tego gracza (a Tłumacz Google załamał się w trakcie próby), ale wiemy, że trenował przez trzy miesiące przed publikacją wideo. W zasadzie kontroluje tempo gry (słychać go liczącego więcej niż raz) i używa ognia jako swoistego radaru/sonaru, aby wiedzieć, w którym miejscu poziomu się znajduje. Pod koniec widać, że nerwy zaczynają brać górę, ale nie możemy go winić. W końcu sposób, w jaki kończy poziom 8-3, wprawił nas w stan bliski zawałowi.

Jedno z wielkich pytań dotyczących ostatniego poziomu brzmi: jak przetrwał młoty Bowsera? Jeśli mogę spekulować, myślę, że Mario wciąż miał swoją nieśmiertelność po dotknięciu ognia. Wideo kończy się graczem załamanym emocjonalnie, co uniemożliwiło mu zatrzymanie zegara, ale Mario dotyka siekiery po 14 minutach i 34 sekundach. Czy ktoś spróbuje poprawić ten czas? Zobaczymy...