Microsoft przez dziesięciolecia opracował wiele pomysłów na Windows. Niektóre trafiły w dziesiątkę, inne natychmiast odrzucono, a są też takie, które mają zarówno zwolenników, jak i przeciwników. SuperFetch zalicza się do tej ostatniej kategorii. Przedstawiany jako technologia mogąca przyspieszyć najczęściej używane przez użytkownika aplikacje, nie brakuje tych, którzy wyłączają ją przy pierwszej okazji, podczas gdy inni przysięgają na jej skuteczność…
Czym jest SuperFetch?
Serwis SuperFetch ma wspólne korzenie ze starym Prefetcher z Windows XP, ale zadebiutował oficjalnie jako część Windows Vista w listopadzie 2006 roku. Redmond przyjął nieco inną strategię dotyczącą pamięci RAM, którą w luźnych słowach można wyjaśnić jako „niewykorzystana pamięć to zmarnowana pamięć”. Celem SuperFetch jest monitorowanie, jakich aplikacji używa użytkownik, a następnie tworzenie wzorca wstępnego ładowania, który umieszcza te aplikacje w pamięci RAM, aby przyspieszyć ich uruchamianie. W teorii brzmi to dobrze…
… ale w praktyce wielu użytkowników go skrytykowało. Połączenie SuperFetch z innymi modułami, takimi jak indeks Windows, doprowadziło do zauważalnej utraty wydajności na wielu komputerach, a użytkownicy doszli do wniosku, że mogą zmniejszyć ten wpływ, wyłączając SuperFetch i indeks. Po doświadczeniu na własnej skórze build „gold” Windows Vista z procesorem i aktywnością dysku na 100 procent, wyłączanie SuperFetch stało się rutyną.
Era Windows 10
Przenieśmy się do teraźniejszości – esencja SuperFetch pozostała nienaruszona, ale jej otoczenie całkowicie się zmieniło. Windows 10 to nie Windows Vista, komputery mają do dyspozycji więcej pamięci RAM (chcesz wiedzieć, ile pamięci RAM potrzebujesz dziś? Mamy cały artykuł na ten temat), a dyski SSD przestały być luksusem. Zatem, czy warto wyłączyć SuperFetch czy nie?
Podobnie jak w wielu innych sprawach ze świata Microsoftu, odpowiedź brzmi „to zależy”. Część zarządzania SuperFetch polega na określeniu charakterystyki wydajności dysków, które posiada komputer, co nie zawsze jest proste ze względu na istnienie „egzotycznych” konfiguracji. Na przykład wyobraź sobie komputer z dyskiem SSD jako dyskiem startowym oraz dyskiem twardym, który oprócz przechowywania danych masowych ma też zainstalowane niektóre aplikacje. SuperFetch wyłącza się automatycznie, jeśli komputer ma „czysty” szybki SSD, ale jeśli jest co najmniej jeden dysk mechaniczny, pozostawienie usługi w trybie „auto” nie jest złym pomysłem.
Jak wyłączyć SuperFetch w Windows 10
Jednak nigdy nie odmówimy Ci prawa do eksperymentowania na własnym komputerze. Z czasem nauczyliśmy się nie dawać Microsoftowi dobrodziejstwa wątpliwości, a jeśli podejrzewasz, że SuperFetch może wpływać na ogólną wydajność, dziś wyjaśnimy, jak go wyłączyć. Dobra wiadomość jest taka, że jest to całkowicie odwracalne. Zła jest taka, że SuperFetch już nie nazywa się SuperFetch…
Tak jest: moduł zmienił nazwę. Teraz znany jest jako SysMain, co może brzmieć groźniej, ale to nas nie powstrzymało. Przejdź do menu start, otwórz „services.msc”, przewiń listę, znajdź SysMain i zmień jego stan na „Wyłączony”. Uruchom ponownie komputer i to wystarczy. Przetestuj i daj nam znać, jak poszło. Powodzenia!