Tablety zastępujące laptopy, laptopy, które zachowują się jak tablety… seria Surface badała oba końce spektrum, a dla swojej nowej generacji postanowiła zatrzymać się pośrodku. Każdy nowy system operacyjny potrzebuje sprzętu, który mu towarzyszy, a w przypadku Windows 10 S spotykamy nowego Surface Laptop, który wykorzystuje chipy Kaby Lake i pamięć SSD. Przy cenie bazowej 999 dolarów plan jest taki, żeby w Cupertino zadzwoniły niektóre telefony…
Użytkownicy głośno domagali się aktualizacji sprzętu dla linii Surface. Nie oznacza to, że istnieje krytyczny problem z Surface Pro 4, Surface Book i procesorami Skylake, ale Microsoft spoczął na zbyt cienkim laurowym wieńcu. Oba komputery skończą dwa lata w październiku, rynek nie zwlekał z odpowiedzią, a teraz mamy coś w rodzaju 60 potężniejszych i tańszych klonów. Na szczęście dla Redmond istnieje spora liczba użytkowników gotowych kontynuować przygodę z Surface, a wraz z oficjalną premierą Windows 10 S trudno o lepszy moment na zaprezentowanie nowego komputera. Mając to na uwadze, zróbmy miejsce dla Surface Laptop:
https://www.youtube.com/embed/74kPEJWpCD4Tak, to standardowy laptop. Żadnych hybryd, żadnych specjalnych zawiasów. Surface Laptop przyjmuje tradycyjny format „clamshell”, co z pewnego punktu widzenia nie brzmi źle. Jego dotykowy ekran PixelSense ma 13,5 cala w proporcjach 3:2 i natywną rozdzielczość 2256 na 1504 pikseli (?). W zależności od wybranego modelu pamięć RAM wynosi 4, 8 lub 16 GB. Podobną skalę znajdziemy w pamięci SSD – od 128 do 512 GB. Procesory to Intel Core i5 lub i7 z architekturą Kaby Lake, a moduły graficzne to Intel HD 620 (i5) lub Iris Plus 640 (i7). Łączność to Wi-Fi ac i Bluetooth 4.0 LE, tylko przednia kamera (pamiętajcie, że to nie tablet) o rozdzielczości 720p, a bateria wystarcza na czternaście i pół godziny odtwarzania wideo. Wszystkie akcesoria z linii Surface (Pen, Dial) są kompatybilne z komputerem.
https://www.youtube.com/embed/8HCVUCqZoHINa razie wszystko brzmi bardzo dobrze, ale w miarę zagłębiania się w specyfikację widać, że Microsoft popełnił kilka taktycznych błędów. Dostępność portów jest bardzo ograniczona – tylko jeden pełnowymiarowy USB 3.0, mini DisplayPort, wyjście audio 3,5 mm i własne złącze do ładowania. Co najmniej spodziewaliśmy się dodatkowego USB typu C, HDMI i czytnika kart SD, nie zapominając, że popyt na Thunderbolt 3 nie zniknął. Komputer jest dostępny w czterech kolorach (Burgundy, Platinum, Cobalt Blue, Graphite Gold), ale ta personalizacja została udostępniona tylko dla modelu z Intel Core i5, 8 GB RAM i 256 GB pamięci. Po trzecie, model podstawowy za 999 dolarów oferuje tylko 4 GB RAM, a jesteśmy przekonani, że Microsoft mógł pójść o krok dalej. Obecność Windows 10 S nie jest w tym przypadku aż tak problematyczna, ponieważ właściciele Surface Laptopa będą mogli bezpłatnie przejść na edycję Pro do końca roku. Pierwsze dostawy odbędą się 15 czerwca.