Mimo wcześniejszych zapowiedzi, pierwszy dzień tego miesiąca zaskoczył wielu użytkowników Google Chrome z systemami Windows XP i Windows Vista. Google uruchomił specjalny komunikat ostrzegający o końcu aktualizacji przeglądarki na tych systemach operacyjnych. Wersja 49 symbolizuje ostatni oficjalny przystanek Chrome na XP i Vicie. Technicznie przeglądarka będzie działać jak dotychczas, ale bez otrzymywania aktualizacji warto rozważyć inne opcje…
Pierwsze ostrzeżenie opublikowano w listopadzie 2015 roku. Krótki wpis na oficjalnym blogu Google Chrome informował, że od kwietnia tego roku Mountain View zakończy wsparcie przeglądarki na Windows XP, Windows Vista oraz wersjach 10.6, 10.7 i 10.8 OS X. Minęło już ponad tydzień kwietnia, a ostrzeżenie Chrome o końcu wsparcia stało się jedną z najczęściej wyszukiwanych fraz. Nie zamierzamy oceniać użytkowników – każda konfiguracja to osobny wszechświat i jeśli ktoś zdecydował się zostać przy XP, musi mieć po temu dobre powody. Nie zmienia to jednak rzeczywistości systemów takich jak XP i Vista: lista dostępnych opcji jest coraz krótsza, a ci, którzy chcą pozostać na tych platformach, będą musieli wykazać się kreatywnością, jeśli chcą zachować bezpieczeństwo.
Po pierwsze, koniec wsparcia Chrome na XP i Vicie nie oznacza, że istniejąca instalacja przestanie działać. Jeśli ktoś dziś uruchamia Chrome 49 na XP, będzie mógł przeglądać internet tak jak pierwszego dnia, ale pasek ostrzeżenia może być nieco uciążliwy. W tym przypadku „zalecane” jest wyłączenie paska poprzez dodanie parametru --disable-infobars w skrócie do Chrome. Prawdziwy problem polega na tym, że przerwanie wsparcia nie jest „ekskluzywne” dla Chrome, ale rozciąga się na główny rdzeń Chromium, z tą różnicą, że jego skutki odczuwalne są znacznie wcześniej w wersjach deweloperskich. Na razie Vivaldi i Opera zachowują wsparcie dla XP i Vista, mimo że wywodzą się z Chromium, natomiast ludzie ze Slimjet potwierdzili, że będą zapewniać zgodność z XP tak długo, jak będzie to technicznie możliwe.
Opcją atomową jest oczywiście porzucenie całego ekosystemu Chrome i zainstalowanie przeglądarek takich jak Firefox czy Pale Moon. Osobiście skłaniałbym się ku Pale Moon, bo ma kilka opcji korzystnych dla starszych komputerów lub tych opartych na pierwszych generacjach procesorów Atom.