Krytyka pod adresem muzyki jest z dnia na dzień coraz ostrzejsza. Podważa się jej ogólną jakość, ograniczony talent artystów oraz ingerencję technologii nawet w najprostsze utwory, ale to nie pierwszy raz, kiedy coś takiego się dzieje. Muzyka przeszła w ostatnich dekadach kilka ewolucyjnych skoków, zmieniając nie tylko proces jej tworzenia, ale także sposób odbioru. Dokument z 1979 roku zatytułowany „The New Sound of Music” pomaga nam zgłębić te zmiany.
Era MTV
Teledysk do piosenki „Video Killed the Radio Star” zespołu The Buggles był pierwszym, który został wyemitowany przez MTV w sierpniu 1981 roku. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy można było wybrać lepszy utwór. Jego tekst (częściowo) doceniał postęp technologii muzycznej i wyrażał zaniepokojenie, a jednocześnie stał się punktem wyjścia dla nowej ery w transmisji i dystrybucji piosenek.
Na początku nie wszyscy byli zadowoleni z tej nowej „wizualnej fazy” muzyki, podobnie jak nie byli zadowoleni z ingerencji cyfrowego sprzętu i radykalnych zmian w analogowych platformach. Tak, swego czasu również analogia była krytykowana.
Dokument z 1979 roku
Dokument „The New Sound of Music” z 1979 roku bada złożoną ewolucję muzyki, zaczynając od niczego innego jak pianola. Wyobraźcie sobie to wrażenie: to, co kiedyś było instrumentem wymagającym umiejętności i poświęcenia, teraz mogło być „odtwarzane” za pomocą dźwigni, naciskania pedałów lub odrobiny elektryczności. To jeden z najbardziej dobitnych przykładów mechanizacji muzyki, ale nie jedyny.
Zmiany odczuwano jeszcze głębiej w sposobie słuchania – począwszy od fonografu Edisona, przez gramofon, aż do adaptera. Jednak prawdziwa eksplozja kreatywności ujawniła się wraz z taśmami magnetycznymi. Dzięki nim do przyjemności słuchania muzyki dołączyła możliwość modyfikowania jej w kółko.
Dokument składa się z czterech części, a my podzielimy się tylko dwoma pierwszymi. Dwie ostatnie sekcje znajdują się tutaj i tutaj. W sumie The New Sound of Music nie przekracza godziny, ale jeśli szukasz czegoś do obejrzenia i fascynuje Cię muzyka, to doskonała opcja.