I tak oto spotykamy się w kolejnym tygodniowym odcinku NeoTeo, jednym z najbardziej oczekiwanych i obleganych. Ten w czwartki (kiedy wychodzi na czas), ten zbiór najdziwniejszych, najzabawniejszych i najciekawszych obrazków, które nazwaliśmy „Tiradero Visual”. Obrazki wybrane ręcznie, przez eksperta prokrastynatora, który potrafi odróżnić nowego mema od odgrzewanego sprzed lat, i który oddziela dobre od złych, zostawiając na zewnątrz te, które NA PEWNO już widzieliście gdzie indziej. Na końcowym obrazku, jak zawsze w czwartek, znajdziecie super mega piękną rekomendację filmową na weekend. Tym razem trafiła się science fiction, której prawie nikt nie zna i która... uff... jest jedną z moich ulubionych wszech czasów. Miłego oglądania, przyjacielu!