Wirtualna rzeczywistość musi jak najszybciej spotkać się z tym, co ogólnie nazywamy „feedback”. Fizyczne reakcje, przedmioty, które wydają się realne, i inne funkcje na tym poziomie. Jak na ironię, część klucza do rozwiązania tej zagadki znajduje się w starych automatach do gier, które pozwalały nam ścigać się motocyklami lub jeździć na nartach. W ten oto sposób ludzie z Futuretown zaprezentowali Totalmotion – modułową platformę, na której będzie można jeździć konno, surfować, i wszystko, na co pozwolą jej akcesoria.
Totalmotion – nowa modułowa platforma
Zgodnie z oficjalną stroną Tokyo Game Show 2016, dziś otwiera się dostęp dla firm i prasy branżowej, ale już teraz możemy znaleźć pewne nowości. Jak można było się spodziewać, wirtualna rzeczywistość będzie miała uprzywilejowane miejsce. Prawdziwa konkurencja nie sprowadza się do „Vive vs. Rift”, ale do tego, kto jest lepiej przygotowany, aby zaskoczyć rynek bardziej imponującymi i kompletami doświadczeniami. Moim zdaniem oprogramowanie wciąż wymaga dużo pracy, ale jest też inna możliwość do rozważenia – być może potrzebuje pomocy w postaci akcesoriów lub specjalnych platform. Śledzenie głowy, ciała, dłoni i palców w środowisku wirtualnym nie jest czymś, co można lekceważyć.
A jeśli mówimy o nartach, surfingu, lataniu, wyścigach motocyklowych czy nawet jeździe konnej… opcją byłby Totalmotion.
https://www.youtube.com/embed/KaUtH87hBAEFuturetown i wsparcie
Totalmotion jest dziełem firmy Futuretown, znanej przede wszystkim z gry Cloudlands: VR Minigolf, która obecnie zajmuje 30 procent rynku na HTC Vive. Futuretown ma również wsparcie Petera Chou, byłego CEO HTC, więc jego związek z wirtualną rzeczywistością jest więcej niż oczywisty. Oprócz Vive, wsparcie Totalmotion rozciąga się na Oculus Rift i inny wirtualny kask opracowany w Chinach, zwany 3Glasses. Przekształcenie wirtualnego doświadczenia w fizyczną symulację wymaga wysokiego stopnia modułowości, a Totalmotion ma ten aspekt pokryty, chociaż sprzęt nie jest jeszcze w finalnej wersji i będzie wymagał kilku dodatkowych poprawek, aby dopracować jego design.
Cena i dostępność
To prowadzi nas do wielkiej niewiadomej – ceny Totalmotion. Krótko mówiąc: cisza radiowa. Chociaż podobne rozwiązania istnieją na rynku azjatyckim, Futuretown zapewnia, że Totalmotion uplasuje się znacznie powyżej reszty, gdy tylko zadebiutuje oficjalnie. Kolejne ważne pytanie to, czy użytkownik końcowy będzie skłonny zainwestować więcej pieniędzy. Poprzeczka ekonomiczna wirtualnej rzeczywistości wciąż jest bardzo wysoko...