Witajcie wszyscy w nowym wydaniu Tygodniowego Wysypu Wizualnego! Miejsce, w którym znajdziecie wszystko, co Was interesuje, i to, co nie: żarty, memy, refleksje, szaleństwa i nawet ciekawostki historyczne, między wieloma innymi rzeczami. Nie zapominając oczywiście o polecanym filmie tygodnia, ukrytym klejnocie siódmej sztuki, którego nikt inny Wam nie poleci, bo świat jest płaski i mało pamiętliwy. Bez dłuższych wstępów, bo chcę iść na basen się ochłodzić, zostawiam Was z obrazami wybranymi ręcznie, spośród milionów innych, przez sługę. Miłego oglądania!

Galeria tygodnia

Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Ohhhh, jak ty to zrobiłeeeeś? ?
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Oh oh
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Pamiętacie te? Wróciły!

Pamiętacie te? Wróciły!

Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Ups!
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tryb eksperta
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
To był mój GTA V. Taki jestem stary.
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Wszystko gra
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Ksenofobia
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
- Po co Google, skoro Jezus ma wszystkie odpowiedzi - Nie zamierzam pytać Jezusa, gdzie znaleźć porno z karłami
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Forma do LEGO (wycofana)
Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Oryginalny Ronald McDonald

Polecany film tygodnia

Tygodniowy Wysyp Wizualny (nr 18)
Przed Skynet, przed WOPR (WarGames), nawet przed HAL 9000, istniał Colossus, superkomputer, który najlepiej zrozumiał, co zrobić z ludźmi, gdy już zyskał wolną wolę. Na podstawie powieści o tym samym tytule (z 1966 roku, dlatego wyprzedza dzieło Clarke'a, mimo że film jest z 1970 roku), "Colossus: The Forbin Project" działa jak idealny odcinek "The Twilight Zone" czy "The Outer Limits". Mało środków wizualnych, ale absolutne bogactwo narracyjne. Bo poważnie... czy najlepsze, co może przyjść do głowy złemu superkomputerowi, to zabić nas wszystkich? Ludzkość jest nędznym gatunkiem, tak, ale jesteśmy też użytecznym zasobem do wykorzystania. Świetny film.