W połowie grudnia informowaliśmy, że LG zaprzestał produkcji odtwarzaczy Blu-ray. Miesiąc później Sony potwierdziło zakończenie produkcji nagrywalnych płyt Blu-ray. A gdy wszyscy spodziewali się kolejnych złych wieści dla tego formatu… czy pojawia się dobra? To Sony UBP-X700/K – nowy odtwarzacz japońskiego giganta, pierwszy po siedmiu latach. Choć zapowiada się na „okrojoną wersję” standardowego UBP-X700, Sony zdecydowało się zachować to, co najważniejsze.
Powrót do płyt optycznych to znacznie więcej niż „akt buntu”. To także jedyna droga do dostępu do treści wysokiej jakości, mam na myśli bitrate, którego usługi streamingowe wciąż nie osiągają (na przykład skargi na 4K od Netflix są niemal nieskończone). Ale poza samymi filmami… potrzebujemy sprzętu. Konsole PlayStation to świetne odtwarzacze Blu-ray, a na rynku wciąż jest kilka dedykowanych modeli, ale jest nowość: pierwszy odtwarzacz Blu-ray od Sony od siedmiu lat.
UBP-X700/K – nowy odtwarzacz Sony
Jeśli ogólny design wydaje się znajomy, to dlatego, że UBP-X700/K jest zaktualizowaną i jednocześnie okrojoną wersją wciąż dostępnego UBP-X700. Co więc zostaje po drodze? Zasadniczo wszystko, co dotyczy łączności i streamingu, choć zachowano port Ethernet z tyłu. Nie ma też wsparcia dla Spotify Connect, ani Screen Mirroring, ani aplikacji Video & TV SideView. Opcje I/O ograniczają się do dwóch portów HDMI (jeden wyłącznie dla audio) oraz wyjścia cyfrowego koncentrycznego, idealnego do podłączenia soundbarów i podobnych akcesoriów.
HDR10, Dolby Vision, Dolby Atmos i TrueHD, DTS:X, dziesiątki formatów... wszystko wydaje się być na miejscu. Osobiście uważam, że utrata funkcji online nie będzie dla użytkownika końcowego zbytnim problemem w przypadku UBP-X700/K, jednak jest jeden negatywny aspekt – cena. Według niektórych japońskich źródeł, Sony UBP-X700/K zadebiutuje w połowie maja z ceną 350 dolarów (51 700 jenów), podczas gdy konwencjonalny UBP-X700 nie przekracza 270 euro na Amazonie.
Źródła: FlatPanelsHD, Monohika (po japońsku), Sony España