Od dawna użytkownicy szukają prawowitego następcy klasycznego Movie Maker w systemie Windows. Microsoft oferuje edytor Clipchamp, który, sądząc po braku popularności, nie trafia w sedno. Jeśli jednak nadal używasz systemu Windows 10, to prawdą jest, że w aplikacji Zdjęcia ukryty jest edytor wideo. Jest bardziej intuicyjny, niż się wydaje, i świetnie nadaje się do stosowania podstawowych efektów…
Microsoft nie tylko ma problemy z komunikacją, ale także zawodzi w swoich priorytetach: to, co „złe”, jest promowane do znudzenia, podczas gdy to, co „dobre”, jest odkrywane przez użytkowników prawie przypadkowo. Najgorsze? Ta historia nie jest nowa i nie obserwujemy też próby ani chęci zmiany w Redmond.
Przejdźmy do przykładu: czy wiesz, że Windows 10 ma ukryty edytor wideo? Właściwie bardziej trafne byłoby określenie „porzucony”, ponieważ wszystko wskazuje na to, że to pozostałość po Fall Creators Update (znanym również jako Windows 10 1709). Aby wejść do ukrytego edytora wideo w Windows 10, musisz otworzyć wideo za pomocą aplikacji Zdjęcia. To spowoduje automatyczne odtworzenie, ale to, co nas interesuje, znajduje się w menu z trzema kropkami…
(Przyp. red.: W niektórych instalacjach może pojawić się aplikacja Edytor wideo, ale najpierw wyświetli baner zalecający Clipchamp.)
Windows 10 ma ukryty edytor wideo, wypróbuj go!
Po kliknięciu trzech kropek zobaczysz pozycję w menu o nazwie „Edytuj więcej”, a w jego wnętrzu znajdziesz cztery opcje: Dodaj zwolnione tempo, Dodaj efekty 3D, Dodaj animowany tekst i Utwórz wideo z tekstem. Poprzednie wersje aplikacji Zdjęcia miały dodatkowe funkcje, takie jak Rysuj i Zapisz zdjęcia, oparte na klatkach, ale te skróty już nie istnieją w najnowszym buildzie.
Osobiście uważam, że najciekawsze narzędzia to przycinanie, zwolnione tempo i wstrzykiwanie animowanego tekstu. W tym ostatnim przypadku znajdziesz sześć różnych wzorów i łącznie osiemnaście stylów. Reszta to kwestia zdefiniowania początku i końca dla każdego efektu na osi czasu oraz zapisania zmian w odpowiedniej rozdzielczości.
Na koniec, ukryty edytor wideo w Windows 10 nie jest koniecznie ekskluzywny dla tej wersji. Jeśli spróbujesz otworzyć aplikację Zdjęcia w systemie Windows 11, zobaczysz, że pozycja „Edytuj więcej” została zastąpiona w menu odniesieniem do Clipchampa. Mimo to Edytor wideo nigdzie się nie wybiera, a Windows 11 pozwoli Ci zainstalować poprzednią wersję aplikacji Zdjęcia (czytaj „dziedziczną”) za pomocą Sklepu.